Zaraz po wyborach parlamentarnych Krajowa Izba Gospodarcza zapytała kilkaset firm, jakie powinny być najważniejsze zadania dla nowego gabinetu. Przedsiębiorcy postulowali uproszczenie podatków (zwłaszcza VAT), zmniejszenie obciążeń związanych z ubezpieczeniami społecznymi, wsparcie badań i rozwoju, a także ograniczenie biurokratycznych procedur przy staraniu się o unijne fundusze. W piątek wyniki ankiety poznali politycy PO i PiS.
W bezpośredniej rozmowie z przedstawicielami przyszłej koalicji biznesmeni uskarżali się na szarą strefę. - Jak to możliwe, że w Łodzi nie możemy pozyskać do pracy 30 szwaczek? Trudno konkurować z firmami, które nie płacą podatków - żalił się Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. Zwrócili również uwagę na trudności najmniejszych firm z pozyskaniem kapitału, a nawet prowadzeniem księgowości (zaproponowali m.in. obniżenie ryczałtu). Skrytykowali także polski system szkół zawodowych.