W październiku byki nie są w stanie złapać oddechu. Słabość ostatniego odbicia pokazuje, że są one w bardzo słabej kondycji i rodzą się obawy, czy wsparcie w strefie 2254-
2276 pkt dla WIG20 zdoła powstrzymać napór sprzedających. Ta bariera jest związana ze szczytem z pierwszej połowy sierpnia oraz 38,2-proc. zniesieniem ostatniej fali wzrostowej. WIG20 znalazł się już poniżej poziomu, na którym po raz pierwszy od wiosny tego roku obroty największymi spółkami zbliżyły się do 1 mld zł. Łatwość, z jaką giełda spada w tym miesiącu, przekonuje, że akcje nie trafiały wtedy w silne ręce. Ci, którzy wtedy tak ochoczo kupowali, znaleźli się teraz w pułapce i zapewne będą chcieli się pozbyć "parzącego kartofla". Nie ma się czemu dziwić, że inwestorzy nie spieszą się teraz z płaceniem wyższych cen. Wczorajsza sesja, na której obroty blue chipami przekroczyły 1 mld zł, pokazała, że portfel można wypełniać po coraz niższych kursach.
W tej sytuacji trzeba się liczyć, że również po dotarciu WIG20 do strefy 2254-2276 pkt rynek nie będzie w stanie wygenerować mocniejszego wzrostu, a dojdzie do niego dopiero po zniesieniu w całości zwyżki trwającej od drugiej połowy sierpnia. W tej fazie wyraźnie było widać, jak emocje stopniowo biorą górę nad fundamentami. We wrześniu pojawiały się coraz wyraźniejsze sygnały ostrzegawcze, które jednak inwestorzy ignorowali. To w dużym stopniu tłumaczy gwałtowność październikowej wyprzedaży.
Przy ocenie przyszłej koniunktury na naszym rynku oczy trzeba znów zwrócić przede wszystkim w stronę Stanów Zjednoczonych. Kluczowe będzie zachowanie amerykańskich giełd, obligacji i dolara. Wykres rentowności 10-latek wykonuje właśnie ruch powrotny do 4,42%. Towarzyszy temu balansowanie dolara przy tegorocznym maksimum. Można przyjąć, że gdy ceny obligacji zaczną znów iść w dół, dolar je pokona. To wzmocni presję na spadek cen towarów, szczególnie miedzi. S&P 500 ma w takiej sytuacji małe szanse, by utrzymać się ponad 1177 pkt. Przejście tego wsparcia będzie oznaczać test tegorocznego dołka przy 1138 pkt. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, indeks powinien je przełamać i sięgnąć 1063 pkt.