Takiego scenariusza inwestorzy się nie spodziewali. Do tej pory udział faworyzowanej przez rynki PO w nowym rządzie był bardzo prawdopodobny. Chociaż liderzy obu zwycięskich partii nie przekreślili jeszcze możliwości porozumienia, sytuacja stała się trudna.
Nerwowe reakcje
Oddalająca się perspektywa powstania rządu sprzyjającego reformom fiskalnym i cieszącego się silnym poparciem w parlamencie, to cios dla rynków. Wczoraj traciły akcje, złoty i obligacje. WIG20 w najgorszym momencie spadał już o 2,1%, jednak w ostatniej godzinie odrobił część strat i zakończył dzień na poziomie 2340,24 pkt (-0,9%). Inwestorzy pozbywali się papierów koncernów: PKN, TP i KGHM.
Na rynku walutowym nerwowo było już od południa, jednak największy spadek złoty zanotował po godz. 14.00, tuż po wyborze M. Jurka na marszałka Sejmu. O 16.30 euro było notowane powyżej 3,97 zł, co oznaczało spadek wartości naszej waluty w stosunku do wtorku o 1%. W efekcie ostatnich zawirowań politycznych złoty jest najsłabszy względem euro od początku września. Pesymizm zapanował także na rynku długu. Rentowność obligacji 10-letnich przekroczyła 5% - po raz pierwszy od połowy czerwca. Ostatnio tak silny skok w górę zanotowano przed dwoma tygodniami. Jednak wtedy spowodowany był tendencjami na świecie i wycofywaniem się inwestorów z rynków wschodzących.
Rynki straciły nadzieję