Ostatnimi czasy nasza giełda coraz częściej zaczyna w niepokojący sposób upodabniać się do kasyna. Wystarczy tylko wspomnieć zachowanie się kursu akcji PCGuard, który poruszał się (i porusza) w górę i w dół niczym kolejka górska w lunaparku. Ale to przecież nie jedyny przykład - dla wielu małych i średnich firm zmiana ceny o kilkanaście procent to codzienność. Nie chodzi tu o spółki groszowe, dla których najmniejszy krok notowania oznacza zmianę o parę procent, ale o przedsiębiorstwa większe, ustabilizowane, typu Bioton, czy firmy ze "stajni" Romana Karkosika. Wczorajsza sesja przypomniała jednak dobitnie, że tak dynamicznym zmianom może podlegać wszystko, łącznie z indeksami.

Tematem dnia (podobnie jak przedwczoraj) były intensywne rozmowy przedstawicieli PiS i PO dotyczące utworzenia koalicji rządowej. Już wcześniej było wiadomo, że nie będzie łatwo, ale ostatecznym probierzem możliwości porozumienia miał być wybór marszałka sejmu. Wiara inwestorów w oczekiwany sukces rozmów zachwiała się, gdy na to stanowisko PiS zaproponował posła z własnych szeregów, Marka Jurka (spadek WIG20 o prawie 30 punktów), a gdy po przerwie (wzrost o 10 pkt) dokonano definitywnego wyboru, resztki wiary zamieniły się w pewność fiaska POPiS-owej koalicji. Sądząc po wynikach głosowania, konfiguracja w sejmie może być nieco inna, choć nie wiadomo, czy stosowne ustalenia zostały już poczynione. Opinię inwestorów na ten temat można bez trudu odczytać z zachowania głównych indeksów GPW. Deklaracje liderów PiS o tym, że alternatywą dla koalicji z PO jest tylko rząd mniejszościowy, dają pewną nadzieję, że porozumienie jest jeszcze możliwe. Rynek oczekiwał innego scenariusza, stąd wynikła ta wczorajsza, nerwowa reakcja. Zapewne najbliższe dni pokażą, czy nie była ona nieco na wyrost.

Zwróć uwagę:

Getin - bardzo mocny na słabej i nerwowej sesji, a poza tym pokonał historyczny szczyt. Ciągle doskonały materiał na długofalową inwestycję.