Dla rynków finansowych obecnie najistotniejszą informacją jest to, czy i kiedy powstanie wspólny rząd PiS oraz Platformy. Widzę tu trzy możliwe scenariusze. Najkorzystniejszy z punktu widzenia rynku obligacji to szybkie powstanie wspólnego rządu i prezentacja spójnego programu reform. Natomiast dwie pozostałe możliwości wydają się zdecydowanie gorsze. Jedna to wspólny rząd PiS i pozostałych poza PO i SLD partii. Druga to rząd mniejszościowy PiS wspierany w konkretnych głosowaniach przez te partie.
Na rynku na razie nie widać większego zaniepokojenia przeciągającymi się rozmowami
w sprawie utworzenia rządu. Wynika to jednak w głównej mierze z faktu, że inwestorzy zagraniczni nie śledzą tak bacznie niuansów krajowej polityki. W przypadku pozytywnym, czyli szybkim powołaniu rządu PO i PiS, pole do wzrostu cen nie wydaje się zbyt wielkie. Oceniam, że w takim przypadku rentowność obniżą się o 3-4 pb., po czym inwestorzy będą oczekiwać na konkretny program gospodarczy. Natomiast wariant negatywny, czyli brak porozumienia, może oznaczać wzrost rentowności 5-latek
o 7-8 pb., a 10-latek nawet
o 10-11 pb.