Janusz Jankowiak,
główny ekonomista BRE
Banku:
Rząd autorski PiS może realizować wyłącznie program wyborczy PiS, bo innego nie ma. Próba praktycznej implementacji tego programu nie będzie miała jeszcze żadnych praktycznych konsekwencji dla budżetu na rok 2006, bo na to jest już po prostu za późno. Znacznie natomiast rośnie ryzyko dla budżetu na rok 2007.
Twardym ograniczeniem dla kosztownego interwencjonistycznego programu PiS pozostaje konieczność wywiązania się przez Polskę z obowiązku redukcji deficytu sektora finansów publicznych w ramach procedury nadmiernego deficytu. Wymaga ona, by deficyt spadał z roku na rok o nie mniej niż 0,5% PKB. Złamanie procedury naraziłoby nasz kraj na utratę możliwości korzystania z funduszy strukturalnych. Na szaleństwo budżetowe nałożony został kaganiec, choć dalece nie wszyscy lokalni politycy mają tego świadomość. Nie sądzę, by jakikolwiek rząd odważył się narazić Polskę na utratę ok. 11 mld euro możliwych do pozyskania w okresie obejmującym przecież kadencję dopiero wybranego parlamentu.