- Przejmowanie kolejnych firm jest wpisane w naszą strategię. Grupa Boryszew powstała właśnie w wyniku takich działań, dlatego chcemy i będziemy je kontynuować - deklaruje Krzysztof Sędzikowski, prezes Boryszewa. Według niego, grupa będzie rozwijać poziomo: rozszerzając ofertę produktów oraz kupując wybrane podmioty z branż, w których jest obecna, czyli chemicznej i metalowej. - Musimy jednak zmienić kryteria. Nasza uwaga powinna skupić się przede wszystkim na przejmowaniu średnich i dużych firm - wyjaśnia.
Nie zaprzecza, że Boryszew byłby zainteresowany przejęciem kontroli nad giełdowym Ciechem, który ma zbliżony profil działalności oraz wysokie przychody. Na temat Kęt nie chce rozmawiać.
Zastrzega, że na pierwsze decyzje o kolejnych akwizycjach Boryszewa trzeba będzie poczekać przynajmniej pół roku pod warunkiem, że wcześniej nie pojawią się tzw. okazje. Tych grupa nie zamierza przepuścić. - Na razie jednak należy dokończyć integrację Boryszewa i Impexmetalu, skupić się na poprawie wyników poszczególnych spółek - grupa musi być generatorem wartości i pieniędzy, lepszym niż była do tej pory - twierdzi.