Po tygodniu silnej zwyżki, miniony był dla indeksu WIG20 okresem konsolidacji. Kurs wahał się pomiędzy 2422 pkt a 2466 pkt. Wciąż brakuje więc odpowiedzi, czy zapoczątkowany 28 października wzrost blue chips oznacza powrót do hossy, czy jest tylko korektą wcześniejszej przeceny. Za tym, że możemy być świadkami początku nowej fali średnioterminowego trendu wzrostowego przemawia fakt, iż dynamiczne odbicie zostało zapoczątkowane na ważnym wsparciu tworzonym przez górną linię kanału wzrostowego, który trwał od września 2003 roku do sierpnia 2005 roku. Optymistycznego scenariusza nie wyklucza już tygodniowy MACD-histogram. Na przełomie października i listopada, po wcześniejszym silnym wykupieniu wskaźnik wrócił do poziomu równowagi, a tendencja spadkowa jego słupków wyraźnie wyhamowała.
Przeszkodą w kontynuowaniu zwyżki jest natomiast silna strefa oporu, która rozciąga się już właściwie od 2470 pkt (luka bessy z 6 października), aż do 2565 pkt (szczyt z początku października). Średnioterminowe długie pozycje powinny być otwierane dopiero po pokonaniu tej bariery. Inwestorzy, którzy preferują krótkoterminowy horyzont inwestycyjny, kupno akcji mogą zaryzykować już po wzroście indeksu największych spółek powyżej 2469 pkt (lokalny szczyt z 4 listopada). Jeżeli dojdzie do tego w trakcie najbliższych sesji, to obecną konsolidację będzie można uznać za formację flagi, po której zwyżka powinna sięgnąć 2600 pkt. To natomiast będzie równoznaczne z ustanowieniem nowego rekordu przez WIG20.
Najbliższego wsparcia byki powinny poszukiwać w okolicy 2400 pkt. Tutaj wypada połowa wysokiej białej świecy widocznej na wykresie tygodniowym. Przełamanie tego poziomu będzie zwiastunem przeceny do ważnego wsparcia średnioterminowego, które znajduje się dopiero na wysokości 2280 pkt. Tworzą go dołki z połowy i końca listopada, lokalny szczyt z sierpnia oraz trochę wyżej wspomniana już górna linia kanału wzrostowego. O zmianie trendu średnioterminowego na spadkowy będzie można mówić właśnie po pokonaniu tego poziomu.