Zdaniem specjalistów, uwaga graczy coraz bardziej przesuwać się będzie z polityki w stronę oceny fundamentów gospodarki. Wczorajsze dane o inflacji, która w październiku spadła do 1,6 procent rok do roku, były jednak zbliżone do prognoz, co nie wywołało większej reakcji rynku.
Rano złoty był o ponad 0,3 procent mocniejszy niż wczoraj na zamknięciu. "Waluty sprzedają banki krajowe, zagraniczne oraz polscy eksporterzy. Mamy wyraźną poprawę nastrojów. Polityka zeszła na dalszy plan, więc można oczekiwać zmniejszenia się wahań złotego. Przypuszczam, że w najbliższym czasie będzie się on poruszał w przedziale 3,98-4,02 za euro" - powiedział szef dealerów walutowych Banku BPH Andrzej Krzemiński. Dzisiaj o 16.00 rynek pozna saldo wrześniowych obrotów bieżących. Analitycy ankietowani przez Reutera prognozują deficyt na poziomie 385 milionów euro. "Nowym poziomem równowagi dla EUR/PLN wydaje się być poziom 4,00. Sytuacja techniczna sugeruje dalsze spadki, stąd podtrzymujemy oczekiwania o testowaniu poziomu 4,06. Aby jednak się to stało, rynek potrzebuje kolejnego impulsu spadkowego. Raczej nie będą nim dzisiejsze dane o deficycie obrotów bieżących" - głosi poranny raport Raiffeisen Banku. Na rynku długu rentowności nadal spadały.
((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))