Po trzech kwartałach strata netto wynosi 7,2 mln zł. W 2004 r. zysk netto sięgał 27 mln zł. - Zeszły rok był dla Pekaesu szczególny, m.in. z uwagi na pozyskanie pieniędzy z giełdy i ożywienie w branży TSL (transport spedycja logistyka - przyp. AR) związane z wejściem do Unii Europejskiej. Trudno byłoby powtórzyć podobny wynik - mówi Ryszard Witek, członek zarządu odpowiedzialny za finanse.
Spadła rentowność
Złe wyniki to efekt kilku czynników. Pekaes zajmuje się przede wszystkim spedycją samochodową. Tymczasem powstaje coraz więcej tego typu firm, co powoduje obniżenie stawek przewozowych (w niektórych segmentach nawet o 30%) i zwiększa konkurencyjność. Pekaes rzadziej realizuje najbardziej rentowne kontrakty "z pierwszej ręki" (zawierane bez pośredników). W III kwartale wzrosły też ceny paliw, które stanowią ok. 40% kosztów przewozu. Do słabszych wyników przyczyniły się niekorzystne relacje kursowe - 35% przychodów rozliczanych jest w obcych walutach. Spółka dopiero od przyszłego roku zamierza korzystać z zabezpieczeń hedgingowych. III kwartał to również sezonowy "dołek", wypadający w miesiącach urlopowych. Dla transportowej firmy znacznie lepsze są zazwyczaj kwartały II i IV. Jaki będzie ten ostatni? - O tym zadecydują głównie kursy walut. Trudno po eksporterach oczekiwać spektakularnego finiszu. Nie należy oczekiwać, że grupa Pekaesu zakończy rok na plusie - mówi R. Witek.
Program naprawczy
Pekaes chce restrukturyzować grupę kapitałową. Połączy Pekaes Multi-Spedytor i Pekaes Transport, co zapewni ok. 14 mln zł oszczędności rocznie i poprawę rentowności. Nie obejdzie się bez redukcji zatrudnienia. Spółka chce również poszerzyć ofertę i przekształcić się w zintegrowanego operatora logistycznego zajmującego się nie tylko prostym magazynowaniem. - Mamy magazyny głównie w Warszawie. Zamierzamy je wybudować w Gdańsku, Poznaniu, Katowicacsh i Wrocławiu - zapowiada Wacław Wojciechowski, członek zarządu. Pekaes chce wkrótce pozyskać dwóch klientów, którym zapewni kompleksowe usługi.