- Rozwój energetyki wiatrowej jest aktywnie wspierany przez ruchy proekologiczne, co zadaje kłam twierdzeniom o szkodliwym wpływie energetyki wiatrowej na środowisko naturalne. Poparcie to znalazło swój instytucjonalny wyraz w raporcie z czerwca 2005 r. ("Windforce 12"), którego współautorem jest Greenpeace. Raport jest podstawą kampanii na rzecz 12--proc. udziału energetyki wiatrowej w ogólnej produkcji energii elektrycznej 2020 w roku - twierdzi Grzegorz Skarżyński, wiceprezes Polish Energy Partners.
Co ciekawe, w "Windforce 12" Polska jest wskazana jako jeden z 13 krajów, które mogą odgrywać rolę liderów w światowej energetyce wiatrowej.
Zarówno politycy, naukowcy, jak i aktywiści-ekolodzy są zgodni, że energetyka wiatrowa powinna się rozwijać, i że może być rozwiązaniem energetycznych problemów świata w perspektywie najbliższych kilkunastu lat.
- Kiedy w Polish Energy Partners decydowaliśmy blisko dwa lata temu (gdy nie byliśmy jeszcze spółką publiczną) o wejściu w projekty wiatrowe, wierzyliśmy, że staną się one istotnym elementem budowy wartości firmy. Stwierdziliśmy, że warto podjąć ryzyko. Chcieliśmy być w czołówce wtedy, gdy rynek się otworzy i farmy wiatrowe staną się codziennością polskiej energetyki. Dziś widać, że nasze założenia okazały się trafione - mówi G. Skarżyński.
Prawo sprzyja