"Wskaźniki krótkoterminowe nie dowodzą nadejścia ożywienia, odzwierciedlając m.in. niepewność okresu przedwyborczego. Wyższy wzrost jest oczekiwany w ostatnim kwartale roku, gdy do firm trafi więcej środków z UE, a także zniknie ryzyko polityczne. W całym 2005 roku wzrost PKB spadnie do 3,5 z 5,3% w 2004 roku" - podano w raporcie.
Komisja ocenia, że polskie przedsiębiorstwa odłożyły decyzje inwestycyjne na okres po wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Zwraca też uwagę na słabą zdolność absorpcji środków unijnych.
W raporcie czytamy, że największy wpływ na wzrost PKB w pierwszej połowie roku - podobnie jak w dwóch poprzednich latach - miał eksport netto (wkład: 2 pkt proc.), podczas gdy wkład popytu krajowego zmniejszył się o połowę w drugim kwartale w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami br.
"Oczekuje się, że popyt krajowy przejmie od eksportu netto rolę głównej siły napędzającej wzrost PKB w 2006 i 2007 roku. W tym okresie nastąpi także przyspieszenie wzrostu inwestycji i spożycia indywidualnego" - czytamy dalej.
Komisja podkreśla także w raporcie, że pomimo poprawy na rynku pacy - wynikającej m.in. z poszerzenia dostępności wcześniejszych emerytur i gwałtownego wzrostu liczby studentów - w latach 2005-2007 stopa bezrobocia spadnie o nie więcej niż 2 pkt proc.