Pod koniec sierpnia cenę docelową akcji Redanu wyznaczono na 7,6 zł. W przeddzień opublikowania zalecenia kurs łódzkiej spółki sięgał 5,95 zł. 15 listopada wynosił 4,81 zł. Następnego dnia ukazał się raport BM BGŻ z ceną docelową 5,5 zł (uwzględnia wyliczenia metodą DCF - zdyskontowanych przepływów pieniężnych - i porównawczą). Poprzednim razem różnica między wyceną a notowaniami, wskazująca na duży potencjał wzrostu kursu, była przyczyną wydania rekomendacji "kupuj". Teraz wycena i notowania spadły, ale różnica wciąż wynosi kilkanaście procent. Przy oczekiwanej stopie zwrotu z inwestycji w wysokości co najmniej 10% w perspektywie 6-9 miesięcy, biuro radzi z zasady kupowanie papierów. W przypadku Redanu analitycy doradzają trzymanie się od akcji z daleka.
W sierpniu pisali, że spółka jest bardzo perspektywiczna i działa w szybko rozwijającym się segmencie rynku, zaś wyznaczona przez nich cena uwzględnia zdecydowanie konserwatywny scenariusz rozwoju i powolne dźwiganie się przedsiębiorstwa z problemów. Uznali też, że firma dokonała "solidnego" przeglądu czynników decydujących o wynikach sprzedaży poszczególnych marek (m.in. Top Secret, Troll, Happy Kids). I choć ten rok nie będzie dobry, to od III kwartału ma szansę na stałą poprawę wyników. Co się zmieniło od tego czasu? Przed kilkoma dniami przedsiębiorstwo opublikowało wyniki za III kwartał. Skonsolidowana strata wyniosła 5,2 mln zł, narastająco sięgnęła 8,8 mln zł. Analitycy BM BGŻ musieli zweryfikować sierpniową rekomendację i zapatrywania na działalność spółki.
Najnowszy raport uwzględnia też - jak zapewniają - ocenę perspektyw grupy na najbliższe miesiące. Ocena nie jest najlepsza. Analitycy przyznają, że działania, które mają na celu dźwignięcie Redanu, na razie nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Na pozytywne efekty trzeba będzie jeszcze poczekać kilka, kilkanaście miesięcy. Spółka nie radzi sobie z rosnącymi kosztami działalności Top Secret (jedna z trzech, obok Trolla i Textil Market, sieci sklepów z odzieżą, zarządzana przez łódzką grupę). "Brnięcie" w rozbudowę sieci spowoduje jedynie dalszy wzrost tych kosztów.
Specjaliści uważają również, że znaczący wzrost kursu będzie możliwy tylko wtedy, jeśli firma udowodni "twardymi cyframi", że jej działania przynoszą rezultaty. Obietnice już nie wystarczą. Ponadto, zdaniem analityków, Redan nie prowadzi otwartej polityki informacyjnej wobec inwestorów i nie zasługuje na dalszy kredyt zaufania. Nawet w pozytywnym dla spółki scenariuszu analitycy zakładają, że zmiana jej sytuacji może znacząco przeciągnąć się w czasie. Dlatego sądzą, że lepiej sprzedać akcje i na jakiś czas zapomnieć o przedsiębiorstwie niż uzbroić się w cierpliwość i czekać na poprawę. Sami też wolą zaczekać: zawiesili wydawanie rekomendacji dla Redanu (między oboma podmiotami nie ma żadnych powiązań; raporty są dostępne na stronie internetowej BM BGŻ).
Zgodnie z przedstawionymi w sierpniu prognozami biura maklerskiego, grupa Redanu powinna wypracować w tym roku 270,7 mln zł przychodów i 2,6 mln zł zysku netto. Nowe szacunki mówią o 248,5 mln zł sprzedaży i 6,6 mln zł straty netto (7,2 mln zł straty operacyjnej).