Reklama

Naftobudowa gotowa do emisji

- Układ Naftobudowy może wejść w życie dopiero po Nowym Roku - W grudniu spółka złoży do KPWiG prospekt dotyczący emisji 2-3 mln nowych akcji - Firma przymierza się do przeprowadzki.

Publikacja: 22.11.2005 07:20

Układ Naftobudowy wciąż nie jest prawomocny. Nie rozpatrzono jeszcze zażaleń na korzystną dla spółki decyzję sądu. Spośród ponad sześciuset wierzycieli budowlanej firmy, tylko dwóch zgłosiło zastrzeżenia. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, są to te same osoby, które już wcześniej (po zawarciu układu, ale przed zatwierdzeniem go przez sąd) próbowały zablokować postępowanie restrukturyzacyjne giełdowej spółki. - Liczymy, że sąd oddali zażalenia. Należy jednak przyjąć, że sprawa przeciągnie się do przyszłego roku - komentuje Krzysztof Diduch, prezes Naftobudowy.

Przygotowania do emisji

Krakowska spółka nie rezygnuje z innych planów, które mają poprawić jej sytuację. Chodzi m.in. o emisję od 2 mln do 3 mln akcji (teraz kapitał zakładowy dzieli się na ponad 2,9 mln walorów). Zostanie skierowana do inwestorów kwalifikowanych, w tym do strategicznego - Polimeksu-Mostostalu Siedlce. Zarząd liczy, że sprzedaż nowych papierów zasili kasę spółki kwotą kilkunastu milionów złotych. - W połowie grudnia NWZA Naftobudowy szczegółowo ustali uprawnienia zarządu, dotyczące emisji akcji. Uzupełniony prospekt trafi do Komisji jeszcze przed Bożym Narodzeniem - zapowiada K. Diduch.

Biura i magazyny

na sprzedaż

Reklama
Reklama

Naftobudowa przymierza się do zmiany siedziby. W prasie pojawiły się ogłoszenia, informujące, że spółka szuka chętnych na biurowiec i magazyny. Jednocześnie firma szuka innych, większych obiektów. - W związku z planowanym rozszerzeniem działalności i zatrudnianiem nowych inżynierów, zajmowany przez nas biurowiec staje się - mówiąc wprost - za ciasny. Rozglądamy się za nową siedzibą. Na podstawie otrzymanych ofert, podejmiemy decyzję o ewentualnej przeprowadzce - mówi prezes.

Po trzech kwartałach sprzedaż krakowskiej grupy wyniosła niespełna 72 mln zł (była o 7% niższa niż przed rokiem), a zysk netto był symboliczny (70 tys. zł w porównaniu z 0,74 mln zł w analogicznym okresie 2004 r.). - Mimo że około 85% przychodów Naftobudowy pochodzi ze sprzedaży wyrażonej w euro, udało nam się utrzymać na plusie. Sytuacja z 2004 roku się nie powtórzy (w ubiegłym roku grupa zanotowała 1,4 mln zł straty netto - zgodnie z polskimi standardami rachunkowości - przyp. red.). Liczymy, że wyniki za IV kwartał nie pogorszą rezultatów wypracowanych w ciągu pierwszych 9 miesięcy - mówi K. Diduch. Zapowiada, że w przyszłym roku wyniki będą mniej wrażliwe na wahania kursowe. - Dążymy do większej dywersyfikacji źródeł przychodów. Chcemy, aby w przyszłym roku co najmniej 40% obrotów stanowiła sprzedaż krajowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama