Układ Naftobudowy wciąż nie jest prawomocny. Nie rozpatrzono jeszcze zażaleń na korzystną dla spółki decyzję sądu. Spośród ponad sześciuset wierzycieli budowlanej firmy, tylko dwóch zgłosiło zastrzeżenia. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, są to te same osoby, które już wcześniej (po zawarciu układu, ale przed zatwierdzeniem go przez sąd) próbowały zablokować postępowanie restrukturyzacyjne giełdowej spółki. - Liczymy, że sąd oddali zażalenia. Należy jednak przyjąć, że sprawa przeciągnie się do przyszłego roku - komentuje Krzysztof Diduch, prezes Naftobudowy.
Przygotowania do emisji
Krakowska spółka nie rezygnuje z innych planów, które mają poprawić jej sytuację. Chodzi m.in. o emisję od 2 mln do 3 mln akcji (teraz kapitał zakładowy dzieli się na ponad 2,9 mln walorów). Zostanie skierowana do inwestorów kwalifikowanych, w tym do strategicznego - Polimeksu-Mostostalu Siedlce. Zarząd liczy, że sprzedaż nowych papierów zasili kasę spółki kwotą kilkunastu milionów złotych. - W połowie grudnia NWZA Naftobudowy szczegółowo ustali uprawnienia zarządu, dotyczące emisji akcji. Uzupełniony prospekt trafi do Komisji jeszcze przed Bożym Narodzeniem - zapowiada K. Diduch.
Biura i magazyny
na sprzedaż