Wczoraj sala notowań na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych była wypełniona po brzegi. Uczestnicy forum chcieli się dowiedzieć, czy dobrze prowadzona polityka informacyjna spółek faktycznie wpływa na wycenę akcji. I czy naprawdę warto w nią inwestować.
Zanim zaspokoili swoją ciekawość, wysłuchali krótkiego wystąpienia ministra skarbu. - Znajduję się w podwójnej roli - stwierdził Andrzej Mikosz. - Jako akcjonariusz spółek mam dbać, by ich majątek był jak najwyżej wyceniany. Jako urzędnik państwowy muszę patrzeć na interes całej gospodarki. To swoista schizofrenia.
- Pan minister pokazał, jak można prowadzić relacje inwestorskie - skomentował wypowiedź Andrzeja Mikosza Jacek Chwedoruk, prezes Rothschilda, i przedstawił IR jako sztukę komunikowania się, której jakość wpływa na cenę akcji. Głosem komplementarnym było wystąpienie Agnieszki Gajewskiej z PricewaterhouseCoopers i dotyczyło metody ValueReporting. A. Gajewska starała się przekonać słuchaczy, że wyjście poza minimum informacyjne istotnie poprawia wartość firmy. Iwona Sroka z GPW prezentowała różne techniki komunikacji, a Jarosław Dominiak z SII tłumaczył, czego oczekują drobni akcjonariusze od zarządów. - Te oczekiwania nie są inne w Belgii, Francji czy Holandii - wtórował mu Jean-Pierre Paelinck z Euroshareholders. - Powoli dociera do wszystkich, że jedziemy na tym samym wózku. I akcjonariusze, i zarządy. Każdemu zależy na dobrej kondycji firmy, na wzroście jej wartości. Dlatego przywiązujemy do relacji dużą wagę. Relacji w obie strony. Nie można myśleć tylko o własnych korzyściach. Najważniejsza jest moja, twoja, nasza firma - mówił.
Szeroka prezentacja wystąpień na forum znajdzie się w naszym dodatku ,,Relacje Inwestorskie??, który ukaże się pod koniec grudnia.