Reklama

Trudno będzie o dalszy wzrost

Oczekiwane połączenie Pekao z BPH i dobre wyniki finansowe sprawiają, że średnia roczna stopa zwrotu z inwestycji w akcje banków sięga 40%, bez uwzględniania dywidend. Jest wątpliwe, żeby taka sytuacja utrzymała się w najbliższej przyszłości.

Publikacja: 25.11.2005 09:27

Tak jednak jak cała giełda, sektor bankowy znalazł się w tym roku w cieniu surowcowego tandemu PKN-KGHM. Mimo wysokich stóp zwrotu wskaźnik siły relatywnej, mierzącej zachowanie indeksu WIG Banki względem WIG20, od początku roku znajduje się w trendzie bocznym. Banki wypadały z reguły słabiej, kiedy wartość głównego indeksu rosła, natomiast wyróżniały się w okresach spadkowych korekt. Jednak po tym, jak taniejąca ropa rozbiła duet PKN-KGHM, notowania tego sektora ponownie wysuwają się na pierwszy plan.

Trend długoterminowy

jest wzrostowy...

Czy banki utrzymają pozycję stabilizatora notowań, czy staną się giełdowym liderem ciągnącym rynek w górę? Nie ulega wątpliwości, że trend długoterminowy jest wzrostowy. Indeks WIG Banki zanotował historyczne maksimum 19 września, Indeks Banki, wyliczany przez Parkiet, pobił rekord na sesji w środę. Obydwa wskaźniki znajdują się nad długoterminowymi liniami trendu wzrostowego. Pewnemu pogorszeniu uległa sytuacja techniczna oficjalnego giełdowego indeksu - wskaźnik spadł poniżej przyspieszonej linii trendu, po czym wykonał ruch powrotny w jej kierunku. Próba przebicia tego oporu, podjęta na początku miesiąca, zakończyła się niepowodzeniem. Od trzech tygodni indeks znajduje się w trendzie bocznym - m.in. nie wziął udziału w wybiciu w górę, które w poprzedni piątek stało się udziałem WIG20. To oczywiście nie wyklucza powrotu do długoterminowej hossy, choć statystyka przemawia przeciw posiadaczom giełdowych akcji.

...ale korekta może potrwać

Reklama
Reklama

Przeciw dalszemu wzrostowi kursów już w tym momencie przemawia kilka elementów. Między majem i wrześniem 2005 roku zwyżka w branży znacznie przyspieszyła. Przed dwoma miesiącami notowania znalazły się przeszło 20% ponad średnią ze 100 sesji. Okazuje się, że w przeszłości taka sytuacja zachęcała inwestorów do realizacji zysków. Średnia 3-miesiączna i 6-miesięczna stopa zwrotu, w sytuacji kiedy WIG Banki jest przynajmniej 20% ponad 100--sesyjną średnią, wynosi odpowiednio -3,9% i -7,3%. Choć zatem zasada inwestowania zgodnie z trendem skłania do kupowania akcji banków, to jednak statystyka pokazuje, że nie w każdej sytuacji przynosi to dobry efekt.

Ostatnią sesją, na której WIG Banki znajdował się w ponad 20-proc. odległości od średniej ze 100 sesji, był 5 października. Od tamtej pory wartość indeksu obniżyła się o 3,9%, czyli dokładnie tyle, ile wynosi norma na trzy miesiące (do 5 stycznia). Na tej podstawie możemy oczekiwać, że do końca roku wartość indeksu nie ulegnie zmianie, po czym zacznie spadać w pierwszym kwartale 2006 roku (żeby wyrobić półroczną "normę").

Teraz indeks przewyższa średnią o 12-15%. 3-miesięczna i 6-miesięczna stopy zwrotu dla 10-20% odległości od średniej są dodatnie. Po trzech miesiącach zmiana indeksu WIG Banki przekraczała 2% z prawdopodobieństwem 60%, a po sześciu miesiącach z prawdopodobieństwem 78%.

Wzrosło ryzyko

Jedną z cech charakterystycznych dla okresu, kiedy na wykresach kształtują się istotne szczyty, jest podwyższona zmienność notowań. Z tym zjawiskiem mamy do czynienia na całym rynku, w tym również w sektorze bankowym. W bieżącym roku, w odniesieniu do 2004 roku, zmienność mierzona wskaźnikiem TR zwiększyła się przynajmniej o 10% dla siedmiu z 11 banków, dla których jest możliwe policzenie tego wskaźnika. W ostatnim czasie najwyższą wartość w historii miał ATR z 10 sesji dla Pekao (z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia, po istotnym wzroście notowań, we wrześniu 2003 roku - zbudowany wtedy szczyt zatrzymał zwyżkę kursu na ponad rok), Banku Austria, BPH, BZ WBK (podobny schemat jak w przypadku Pekao) i Millennium (ATR najwyższy od kilku lat). Warto zwrócić uwagę na obecność w tym gronie trzech spółek (BACA, BPH, Pekao), których losy ważą się w związku z fuzją włoskiej grupy UniCredito z niemiecką HVB.

Jeszcze jednym wskaźnikiem, który zapowiada kłopoty z pokonaniem zbudowanego na początku października na wykresie WIG Banki szczytu, jest roczna zmiana indeksu. W drugiej połowie września osiągnęła 50% - w przeszłości z tego poziomu zaczynał się spadek tego wskaźnika. W grudniu 2003 roku roczna stopa zwrotu obniżyła się do zera, podobnie jak w sierpniu 2004 roku. Odwrót z poziomu 50%, zapoczątkowany w maju 2005 roku, sprowadził roczną zmianę wartości indeksu do -20% w maju 2003 roku.

Reklama
Reklama

Zyski wciąż rosną

Podwyższona zmienność notowań, nadmierne oddalenie od 100-sesyjnej średniej i wysoka roczna zmiana indeksu WIG Banki sugeruje, że spadkowa korekta może się przedłużyć. Wyniki finansowe banków pokazują z kolei, że długoterminowy trend wzrostowy ma poparcie w fundamentach. Zysk netto sektora za cztery ostatnie kwartały wzrósł siódmy raz z rzędu, do 6,4 mld zł. To najwyższa wartość w historii. Rekordy na poziomie zysku netto zanotowały cztery największe banki: BPH, BZ WBK, Pekao i PKO BP oraz Fortis, Kredyt Bank, Millennium i Nordea. To ponad 60% wszystkich firm w branży - takim wynikiem nie może się poszczycić żaden giełdowy sektor. Jednocześnie przełamany został spadkowy trend, w jakim znajdowała się dynamika zysków. W II kwartale odnotowaliśmy poprawę o 4,9%, w III kw. o 10%. Uwagę zwraca także najwyższa od początku 2004 roku dynamika kredytów i depozytów. Wartość udzielonych kredytów osiągnęła na koniec III kw. 2005 r. 188 mld zł, co również jest rekordowym osiągnięciem. Na razie nie spełniają się scenariusze mówiące o negatywnym wpływie spadających marż odsetkowych na zyski banków.

W obraz nadmiernego optymizmu, który wyłania się ze statystyki notowań banków, nie wpisują się prognozy analityków. Atmosfera niepewności związana z przyszłymi zyskami stanowi dobrą pożywkę do kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Gdyby, podobnie jak giełdowi inwestorzy, również analitycy wykazywali nadmierny optymizm, byłby to sygnał, że przesilenie w branży może mieć długoterminowy charakter. Tymczasem utrzymująca się niepewność odnośnie do przyszłych wyników finansowych wydaje się dobrą pożywką do kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Z ostatnich rekomendacji wynika, że na koniec roku pięć z dziewięciu banków, które są oceniane, ma mieć niższy zysk za cztery kwartały niż teraz. W tym pogorszenie ma dotknąć dwie największe firmy w branży - Pekao i PKO BP. W perspektywie 2006 roku pesymizm specjalistów ujawnia się wobec średnich banków - na koniec przyszłego roku zyski Handlowego, ING BSK, Kredyt Banku i Millennium mają spaść średnio o 30%. Pięć największych banków, których akcje uwzględniane są przy wyliczaniu indeksu WIG20, zanotują umiarkowaną poprawę - ich zysk wzrośnie średnio (bez uwzględniania BRE) o 12,2%.

Ponieważ nic nie wskazuje, żeby w ostatnim kwartale 2005 roku pozytywny trend w zyskach miał zostać odwrócony, możemy spodziewać się kolejnych rekordów. Część spółek ma szansę skorzystać z efektu niskiej bazy - ich zyski za IV kwartał 2004 roku są istotnie niższe od kwartalnych rezultatów osiąganych w tym roku. W tym gronie wymienić można BPH (200 mln w IV kw. 2004 - średnia kwartalna w 2005 roku 236 mln zł), BRE (-386 mln - średnia 68 mln zł), BZ WBK (97 mln - średnia 138 mln zł), Fortis (17 mln - średnia 25 mln zł), Handlowy (98 mln zł - średnia 164 mln zł), Kredyt Bank (40 mln zł - średnia 108 mln zł) oraz PKO BP (298 mln zł - średnia 456 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama