Reklama

30,5 mld zł deficytu

Rząd przyjął wczoraj autopoprawkę do projektu budżetu na 2006 r. Wydatki wyniosą 224,7 mld zł, dochody 194,1 mld zł, a deficyt - prawie 30,6 mld zł.

Publikacja: 30.11.2005 07:20

- To nie jest nasz budżet, to jest budżet poprzedniej ekipy, ale my dokonaliśmy w nim daleko idących przesunięć na kwotę 5 mld zł - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz po posiedzeniu rządu. W największym stopniu zmieniły się dochody - wzrosły o ponad 2,8 mld zł. Ten wzrost nastąpił mimo braku podwyżek podatków.

Dochody większe

- Stanie się tak dzięki lepszemu wykorzystaniu środków unijnych - wyjaśnił premier. - W tym roku jest ono skandalicznie niskie, ale mamy nadzieję, że w przyszłym roku sięgnie ok. 50%, a to oznacza dodatkowe wpływy z VAT dla budżetu.

Wzrostowi przychodów z VAT ma także służyć program rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Rząd liczy także na wzrost konsumpcji, napędzony robotami publicznymi ("w tym roku nie wykorzystaliśmy 2 mld zł na budowę autostrad" - mówił premier) oraz waloryzacją rent i emerytur ("mamy 6 mld zł na waloryzację").

Ale spore znaczenie dla przyszłorocznych dochodów mają wyniki budżetu w tym roku. Dzięki podwyższeniu szacunku wpływów budżetowych w 2005 r. można było podwyższyć prognozę dochodów na 2006 r. Na dodatek niektórzy ekonomiści uważają, że rząd przesunął spływ części podatków na 2006 r., aby poprawić stan przyszłorocznego budżetu. Świadczyć o tym może fakt, że tegoroczny deficyt budżetowy według prognoz MF ma wynieść ok. 31 mld zł, gdy wcześniej pojawiały się sugestie, iż będzie poniżej 30 mld zł.

Reklama
Reklama

W przyszłym roku do budżetu dołoży się także resort skarbu - łącznie na kwotę około 8 mld zł. Są w tym przychody z prywatyzacji oraz dochody z dywidend od spółek Skarbu Państwa za 2005 rok.

Wydatki w górę

Zwiększyła się także prognoza wydatków - mają wynieść blisko 224,7 mld zł. Marcinkiewicz wyliczył niektóre pozycje, na które państwo wyda więcej.

- Dopłaty do paliw rolniczych, które wejdą w życie od kwietnia, będą kosztować 500 mln zł, wydłużenie urlopów macierzyńskich - 127 mln zł, dożywianie dzieci - 500 mln zł, wypłata większych świadczeń z tytułu urodzenia dziecka - 160 mln zł, wydatki na zakup szczepionki przeciw ptasiej grypie - 50 mln zł - mówił.

Budżet zaoszczędzi na wydatkach na administrację - ok. 500 mln zł. Premier liczy, że uda się też co nieco zaoszczędzić na obsłudze długu publicznego.

- Ze względu na niską inflację liczymy na obniżenie stóp procentowych - powiedział i oznajmił, że będzie chciał się spotkać z Radą Polityki Pieniężnej i być może - oddzielnie - z zarządem NBP po kończącym się dzisiaj posiedzeniu.

Reklama
Reklama

Marcinkiewicz jeszcze przed posiedzeniem rządu, na spotkaniu z ekonomistami zorganizowanym przez PAP, potwierdził, że 30-miliardowy deficyt zostanie zapisany w każdym kolejnym budżecie - aż do 2009 roku.

OFE do negocjacji

Przyznał jednak, że mimo planowanej "kotwicy budżetowej" oraz przyspieszenia tempa wzrostu PKB do 5% Polska może nie spełnić w 2007 roku kryterium fiskalnego (chodzi o obniżenie deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3% PKB). Zapowiedział też podjęcie kolejnych negocjacji z Brukselą w sprawie utrzymania możliwości zaliczania OFE do finansów publicznych (co znacznie obniży deficyt budżetowy i dług publiczny). Obecnie Polsce przysługuje okres przejściowy, który kończy się w 2007 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama