Spółka porzuciła plan podwyższenia kapitału przez emisję akcji serii B. Odratrans tłumaczy w komunikacie, że przyczyną jest "przesunięcie w czasie zamierzeń inwestycyjnych, które miały być finansowane w znacznej mierze ze środków pozyskanych z pu-blicznej emisji akcji". Odratrans chciał pozyskać od inwestorów 31 mln zł. Z opublikowanego przedziału wynikało, że mógł liczyć na 3 mln zł mniej. Pieniądze miały zostać przeznaczone głównie na akwizycje na niemieckim rynku oraz rozbudowę floty. Oferta publiczna miała się odbyć w czerwcu, jednak została przełożona na nieokreślony czas, co zarząd tłumaczył niekorzystną koniunkturą. Przyczyną mogło być również słabe zainteresowanie i niska cena, jaką za akcje gotowi byli zapłacić inwestorzy instytucjonalni.
Dlaczego firma, mimo zaawansowanych przygotowań, odstąpiła od emisji i planów rozwoju na niemieckim rynku? - W komunikacie zawarte jest wszystko, co chcemy powiedzieć - usłyszeliśmy w Odratrans. Na kiedy przesunięto plany? - To zapewne kilka lat.
Być może negocjacje z firmami, które spółka chciała przejąć, nie przyniosły rezultatów, chociaż w lipcu prezes Andrzej Klimek twierdził, że są zaawansowane.
Po nieudanej ofercie w czerwcu akcjonariusze - głównie Izo-
-Erg i Izo-Invest, posiadający 93% akcji Odratrans - postanowili przeznaczyć trzy czwarte zysku za 2004 r. na dywidendę. Według pierwotnego zapisu w prospekcie, cały zysk miał zasilić kapitał zapasowy.