Na nowojorskim rynku Comex cena złota wróciła wczoraj powyżej 500 USD za uncję w wyniku zwiększonych zakupów ze strony inwestorów szukających alternatywy dla akcji, obligacji i walut. UBS podniósł przyszłoroczną prognozę średniej ceny złota do 520 USD, z 455 USD. Największy na świecie producent złota, Republika Południowej Afryki, poinformował, że w III kw. produkcja zmniejszyła się o 15%, najbardziej od 9 lat.

W Londynie złoto drożało w wyniku spekulacji, że niektóre banki centralne przystąpią do zakupów tego kruszcu, zanim jego cena nie wzrośnie jeszcze bardziej. Rosyjski bank centralny niedawno zapowiedział podwojenie swoich rezerw tego kruszcu. Podobne deklaracje złożyły banki centralne Afryki Południowej i Argentyny. Na rynku panuje przekonanie, że banki centralne z Bliskiego Wschodu i Rosji już przystąpiły do kupowania złota. Kraje te sprzedają olbrzymie ilości ropy naftowej, za którą dostają dolary. W rezultacie spada udział złota w ich rezerwach, co w dalszej perspektywie może okazać się niekorzystne.

W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 1,82 USD (0,4%) i po południu płacono tam po 494,90 USD za uncję. Na rynku Comex kontrakty trzymiesięczne zdrożały o 3,40 USD (0,7%) do 502,10 USD. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 492,80 USD, a w Nowym Jorku rynek był nieczynny, bo świętowano Dzień Dziękczynienia. W tym roku złoto zdrożało o 15% i wszystko wskazuje na to, że będzie to piąty kolejny rok wzrostu jego ceny.