Reklama

Gorący grudzień Protektora

Żeby uregulować "nadzwyczajne" zobowiązania, Protektor będzie musiał w tym miesiącu wysupłać w gotówce 4,7 mln zł - w lepszym scenariuszu, lub 6,7 mln zł - w gorszym wariancie. Postara się uporać z problemem - zapewnia prezes.

Publikacja: 03.12.2005 06:52

30 grudnia spółka, producent butów, powinna przekazać akcjonariuszom dywidendę z zysku za 2004 rok. Ponieważ zarobek był bardzo wysoki, więc i dywidenda jest taka. Chodzi o 3 zł na akcję, w sumie o 4,7 mln zł. Pieniądze powinny trafić do właścicieli Protektora już w sierpniu. Decyzją NWZA termin został przesunięty na koniec roku. Uchwała, jednogłośnie poparta przez głównych udziałowców, została zaskarżona do sądu przez drobnego inwestora.

Zarząd się stara

Czy teraz obiecana wypłata nastąpi? - Termin jest nieodległy. Myślę, że się uda. Postaramy się - zapewnia prezes i jeden z głównych udziałowców lubelskiej firmy Piotr Kwaśniewski. Zmiana daty była efektem nieoczekiwanego pogorszenia się sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Najpierw Protektor przyznał, że spodziewany, ogromny - jak na doświadczenia spółki - wojskowy kontrakt będzie mniej rentowny niż tego typu zlecenia w poprzednich latach. Później dowiedział się, że - mimo wygranej w przetargu - w ogóle zamówienia nie otrzyma. Czy i kiedy konkurs zostanie powtórzony, nie wiadomo. Efektem jest spadek przychodów Protektora o ponad połowę w porównaniu z ubiegłym rokiem i drastyczne pogorszenie wyników.

Grudzień zapowiada się dla firmy wyjątkowo gorąco, bo poza wypłatą dywidendy ma ona jeszcze kłopot z bankiem, któremu winna jest 2 mln zł.

Jeszcze bank

Reklama
Reklama

Wierzyciel domaga się zwrotu pieniędzy. - Chcemy przedłużyć kredyt, jeśli nie w tym, to w innym banku - wyjaśnia prezes Kwaśniewski. A jeśli się nie uda? Protektor stanie przed koniecznością wysupłania w sumie 6,7 mln zł. Dla porównania, po trzech kwartałach sprzedaż spółki wynosi 14,7 mln zł, a strata netto prawie 1,2 mln zł. Zarząd liczy jednak, że będzie w stanie uporać się z obiema płatnościami, i dla akcjonariuszy, i dla banku. Źródłem pieniędzy ma być, realizowany właśnie, kontrakt dla wojska (bezpośrednim zleceniodawcą jest firma Demar). Jest bez porównania mniejszy niż zlecenie, które Protektor w niezawiniony sposób utracił, ale dla spółki - zwłaszcza w jej aktualnej sytuacji - bardzo znaczący. Jego wartość wynosi 6,7 mln zł brutto. Ponadto firma realizuje jeszcze jedno, kilkakrotnie mniejsze, wojskowe zamówienie. Dzięki temu może upłynniać zapasy. - To widać w bilansie, że zapasy bardzo nam w tym roku urosły. Ale to nie są jakieś tam zapasy, których nie możemy się pozbyć. Nie ma co ukrywać, że były robione "pod wojsko". Teraz więc bezpośrednio zamieniamy je na gotówkę - wyjaśnia prezes Kwaśniewski. Wpływy z obu zamówień powinny zrównoważyć konieczne (dywidenda) i ewentualne (zaspokojenie banku) wydatki. - Ale podkreślam, że zależy nam na zrolowaniu kredytu i że zabiegamy o to - mówi prezes.

Nawet jednak układ, w którym spodziewane przychody pójdą na konieczne płatności, rodzi problemy. Jeśli chodzi o umowę z Demarem, wojsko powinno uregulować rachunki najprawdopodobniej do 27 grudnia. Jeśli będzie jakiś poślizg albo opóźni się transfer pieniędzy z Demaru do Protektora, giełdowa spółka może mieć kłopot z terminowym wywiązaniem się ze zobowiązań wobec akcjonariuszy. Z konieczności może być zmuszona do opóźnienia wypłaty. To, oczywiście, najczarniejszy scenariusz. Ale jest też dodatkowe ryzyko: jeśli firma będzie musiała spłacić zarówno akcjonariuszy, jak i bank, wykorzysta niemal w całości wpływy z realizowanych aktualnie zleceń. A to oznacza, że w styczniu będzie musiała poszukać pieniędzy np. na zapłatę VAT z tytułu umowy z Demarem. - Zapowiada się gorący okres, ale liczę, że się uporamy z wszystkimi problemami - twierdzi prezes.

Kurs spółki, który mocno wahał się w rytm napływających z niej informacji o losie wojskowych zamówień, w ostatnim czasie ustabilizował się na poziomie ok. 8,9 zł. Wczoraj wyniósł 8,5 zł (nie zmienił się).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama