ZM Invest to inwestor strategiczny Zakładów Magnezytowych Ropczyce. Ma w giełdowej spółce największy udział. Dotychczas kontrolował 32,43% kapitału i głosów na WZA. Od dawna zwiększa zaangażowanie i deklaruje co najmniej zachowanie pozycji w długim terminie. Tak jest i tym razem. Firma utworzona przez menedżerów i pracowników Ropczyc kupiła akcje "macierzystego" zakładu w dwóch transzach. I zapewniła, że w ciągu 12 miesięcy pakiet się nie zmniejszy, a konkretne decyzje inwestycyjne będą zależeć od sytuacji na rynku kapitałowym, a także jej zdolności finansowych.

We wrześniu ZM Invest otrzymał zgodę KPWiG na zgromadzenie ponad 33% głosów na WZA Ropczyc, ważną do 20 lutego 2006 r. Jak się okazuje, wykorzystał ją 21 października, kiedy kupił 30 tys. papierów. W efekcie powiększył zaangażowanie o 0,65% i przekroczył próg 33%. Zrobił to pod rządami Prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi. A to oznacza, że transakcja wymagała jedynie zezwolenia Komisji - które inwestor miał - i nie rodziła innych obowiązków. Gdyby doszło do niej kilka dni później, ZM Invest musiałby już ogłosić wezwanie.

Od 24 października obowiązuje bowiem nowa ustawa - o ofercie publicznej. Zgodnie z nią, kto przekracza granicę 33% (podobnie jak 25% czy 50%), nie musi mieć aprobaty KPWiG. Ale przepisy stanowią, że zgromadzenie ponad 33% ogólnej liczby głosów w spółce publicznej może nastąpić wyłącznie w wyniku wezwania. Wzywający musi przy tym zadeklarować chęć zakupu przynajmniej takiego pakietu, który z już posiadanym da mu co najmniej 66% głosów na WZA. Jest też wyjątek od zasady: przekroczenie progu 33% w wyniku innego niż czynność prawna zdarzenia (wtedy na wezwanie lub redukcję zaangażowania inwestor ma trzy miesiące). Zakup akcji na giełdzie podlega jednak regule. Investowi udało się jej "umknąć". Co więcej, może teraz "bezkarnie" zwiększać udział aż do 66% głosów na WZA Ropczyc, bo aktualne regulacje dopiero z większymi zakupami wiążą obowiązek kolejnego wezwania - na wszystkie papiery pozostające poza kontrolą wzywającego. W ten sposób ZM Invest znalazł się w wyjątkowo komfortowej sytuacji. Gdyby wciąż obowiązywało Prawo o publicznym obrocie, musiałby mieć zezwolenie Komisji i ogłosić wezwanie już przy przekraczaniu granicy 50%.

2 grudnia ZM Invest dokupił ponad 63 tys. walorów Ropczyc (1,37% kapitału). W efekcie ma już 34,45%. W gronie dużych udziałowców spółki są ponadto instytucje finansowe, z których dwie zgromadziły ponad 5% głosów (BZ WBK AIB Asset Management i PZU Życie).