Reklama

Marcinkiewicz: Rynki odebrały budżet 2006 "za dobrze", bo złoty zbytnio się umacnia

Warszawa, 07.12.2005 (ISB) - Rynki odebrały budżet na 2006 rok "za dobrze", przez co polska waluta nadmiernie się umacnia, powiedział w środę premier Kazimierz Marcinkiewicz, prezentując projekt ustawy budżetowej w pierwszym czytaniu w Sejmie. "Jest to ustawa, która została zmieniona, niemniej jednak nie była od początku tworzona w sposób, w jaki będzie tworzony budżet następny.

Publikacja: 07.12.2005 10:11

Nie możemy w związku z tym powiedzieć, że budżet państwa na rok 2006 jest budżetem bardzo dobrym, jest to tylko dobry budżet" - powiedział Marcinkiewicz w Sejmie.

"I zwracam Wysokiej Izby uwagę na fakt, że rynki finansowe przyjęły ten budżet bardzo dobrze, może nawet za dobrze. Aż tak dobrze, że złotówka zbytnio się umacnia" - dodał premier.

We wtorek premier powiedział, że kurs złotego powinien wynosić 4 zł za euro. W środę rano kształtował się na poziomie 3,84 zł.

Marcinkiewicz przypomniał w Sejmie, że jego rząd nie zmienił podstawowych parametrów makroekonomicznych budżetu, zaproponowanych przez rząd Marka Belki. Wzrost PKB ma wynieść 4,3%, a inflacja średnioroczna - 1,5%.

"Niemniej jedna wszystkie działania, które wprowadzamy do realizacji w roku 2006, będą powodowały, że za rok osiągniemy 5-procentowy wzrost gospodarczy" - powiedział premier.

Reklama
Reklama

W trzecim kwartale 2005 roku wzrost gospodarczy przyspieszył do 3,7%, a w całym roku Ministerstwo Finansów oczekuje wzrostu PKB o 3,3-3,4%, a Ministerstwo Gospodarki - o 3,4-3,5%.

"Dlatego też dochody budżetu państwa będą mogły przekroczyć 194 mld zł w roku 2006, a wydatki osiągną nieco ponad 224 mld zł. W ten sposób zachowujemy kotwicę budżetową i zmniejszamy deficyt budżetowy państwa na następny rok o ponad 2 mld zł" - powiedział dalej Marcinkiewicz.

W autopoprawce rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) obniżył deficyt budżetowy na 2006 rok do 30,546 mld zł wobec 32,575 mld zł zaproponowanych przez poprzedni rząd.

Premier wymienił pięć podstawowych elementów, które mają umożliwić taki wzrost i realizację tego budżetu, to: absorpcja środków unijnych; inwestycje drogowe i autostradowe (w sumie co najmniej 6 mld zł); przyspieszenie budowy mieszkań (niemal podwojenie liczby oddawanych mieszkań w 2006 roku); obniżanie kosztów prowadzenia różnych działalności (np. utrzymanie niskich kosztów paliw); wzrost konsumpcji w 2006 roku (m.in. dzięki programom socjalnym, waloryzacji rent i emerytur - ok. 6 mld zł.

"Wszystkie te elementy razem wzięte są realizacją naszego programu. Są kołem zamachowym gospodarki, które to koło ma doprowadzić do szybszego niż nawet przewidziany w budżecie państwa wzrostu gospodarczego" - podsumował Marcinkiewicz. (ISB)

tom/mik

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama