OTP podał, że Ukrsotsbank ma 5,2-procentowy udział w ukraińskim rynku bankowym i łączne aktywa w wysokości 1,56 miliarda euro. Analitycy sądzą, że OTP będzie musiał zapłacić cenę wyższą niż to dotąd miał w zwyczaju, jeśli chce odnieść sukces w walce o Ukrsotsbank. Największy węgierski bank, kontrolujący jedną czwartą lokalnego rynku, desperacko potrzebuje większego przejęcia, a nie pomniejszych akwizycji, jakich dotąd dokonywał w Serbii i Chorwacji. Nie wiadomo, czy o Ukrsotsbank starają się inne instytucje finansowe. W październiku austriacki Raiffeisen International zapłacił miliard dolarów za 93,5-procentowy pakiet w Aval Banku, drugim pod względem wielkości graczu na Ukrainie z 10-procentowym udziałem w rynku.

Według Magdaleny Stokłosy z JPMorgan, za Ukrsotsbank trzeba będzie zapłacić 4,5-4,7 raza jego wartość księgową. OTP nigdy nie płacił więcej niż 2,5-krotność wartości księgowej.

Węgierski bank jako jeden z pierwszych w Europie zainteresował się Bałkanami, ale ostatniego znaczącego przejęcia dokonał w 2003 roku w Bułgarii. Od tego czasu przegrał walkę o drugi pod względem wielkości bank w Serbii, a w przetargach w Rumunii i Serbii zmaga się z zaciętą konkurencją. Ukraina i Bałkany zajmują kluczowe miejsce w planach OTP, który chce się przekształcić w silnego regionalnego gracza.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))