Po południu za uncję złota z natychmiastową dostawą płacono w Londynie 514,22 USD, najwięcej od kwietnia 1981 r. Na nowojorskim rynku Comex cena trzymiesięcznego kontraktu wzrosła na otwarciu do 516,7 USD za uncję. Złoto zdrożało w tym roku o 17% i jest to piąty kolejny rok zwyżki po 11 z rzędu latach spadku notowań - od 1988 do 2000 r.
Złoto drożeje z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że rosną ceny wszystkich surowców i w tej sytuacji coraz więcej pieniędzy wpływa do funduszy inwestujących zgodnie ze wskazaniami indeksów surowcowych. W minionych pięciu miesiącach wpływy netto do tych funduszy wyniosły 15 mld USD. Przy czym światowy rynek złota jest znacznie mniejszy od rynku ropy czy miedzi i dlatego nawet stosunkowo niewielkie kwoty mogą znacząco zmieniać ceny tego kruszcu.
Druga przyczyna to bezpośrednia zależność ceny złota od poziomu inflacji. Najwięcej za uncję - 873 USD - płacono w Nowym Jorku w 1980 r., kiedy ceny konsumpcyjne w USA wzrosły o 12,5%. Obecna inflacja jest bez porównania mniejsza, ale w Stanach rośnie. W listopadzie wynosiła 4,7% w stosunku rocznym. Wysoka inflacja oznacza spadek wartości walut i obligacji i dlatego inwestorzy przenoszą lokaty z tych aktywów właśnie na złoto.
Ostatnio obserwuje się też wzmożone zakupy złota przez banki centralne. Rosyjski bank jeszcze w połowie listopada zapowiadał podwojenie rezerw złota. Również bliskowschodni eksporterzy ropy naftowej wolą ostatnio lokować swoje olbrzymie nadwyżki dolarowe właśnie w złoto. Zróżnicowanie rezerw na rzecz złota zapowiedziały też banki centralne RPA i Argentyny.
Najdroższy od marca 1980 r. jest obecnie również inny szlachetny metal - platyna. Jej uncja w Londynie kosztowała wczoraj 1000 USD, a w piątek w ciągu dnia sięgnęła nawet 1008 USD. Analitycy prognozują jednak, że w I półroczu 2006 r. platyna stanieje o 11%, do 890 USD. Spowoduje to nowa technologia pozwalająca w katalizatorach przy silnikach diesla zamiennie stosować platynę i pallad. Ten drugi jest bez porównania tańszy. Wczoraj za uncję płacono w Londynie 274 USD. Prawie 60% popytu na platynę pochodzi od producentów katalizatorów.