Najnowszy raport NIK jest syntezą 45 kontroli przeprowadzonych przez Izbę w latach 1990-2004. Wskazuje na zły stan techniczny infrastruktury transportowej. Normy europejskie spełnia w Polsce tylko 5% dróg i 8% linii kolejowych. Mimo to rząd przeznacza na inwestycje drogowe jedynie 0,3% PKB (kraje Unii Europejskiej 0,5-1,5%). - Polska staje się korkiem komunikacyjnym Europy - podsumował wyniki Mirosław Sekuła, prezes NIK.
Izba starała się dociec, co jest przyczyną takiej zapaści. - Na początku lat 90. były to braki finansowe. Od dłuższego czasu są to jednak błędy w zarządzaniu - ocenił M. Sekuła. "Kolejne rządy, zamiast budować autostrady, głównie tworzyły i ciągle modyfikowały nierealne plany i programy" - czytamy w raporcie. NIK skrytykował także restrukturyzację PKP, polegającą głównie na "zmianach organizacyjnych", bez zapewnienia środków finansowych.
Izba przypomniała też o wadliwych koncesjach na budowę i eksploatację autostrad. - W umowach niedostatecznie zabezpieczono interes Skarbu Państwa - powiedział prezes NIK. Kontrakty z Autostradą Wielkopolską (zarządca A2) i Stalexportem (A4) będą przedmiotem specjalnej kontroli, zleconej przez premiera. Jej efekty poznamy
w I kwartale br.
Ale już teraz NIK alarmuje, że spółki koncesyjne nie wywiązują się ze swoich zobowiązań. - Są realne przesłanki do wypowiedzenia umowy koncesyjnej na A4 - przyznał Krzysztof Wierzejski, dyrektor Departamentu Komunikacji i Systemów Transportowych NIK. Izba argumentuje, że koncesjonariusz - Stalexport (a od lipca 2004 r. spółka zależna - Stalexport Autostrada Małopolska) - miał trudności z pozyskaniem środków na remonty. Zarząd SAM odpiera zarzuty. Twierdzi, że wkrótce podpisze umowę kredytową na 350 mln zł, dzięki czemu sfinansuje inwestycje. Co na to resort transportu i budownictwa? - Czekamy na pełny raport NIK o koncesjonariuszach - powiedział nam Piotr Stomma, wiceminister ds. drogownictwa.