"Banki zamykały spekulacyjne pozycje, gdyż rynek zamknął się w miarę wysoko w piątek i w związku z tym wydawało się, że może być jeszcze wyżej, nawet 3,88 zł za euro. Ale ci, którzy na to liczyli, musieli dzisiaj rano zweryfikować swoje poglądy" - dodał.

Zdaniem niektórych dealerów, do końca roku złoty może pozostać w przedziale 3,84-3,88 zł do euro, a stopniowo, w związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia, obroty mogą być coraz niższe, a wahania coraz mniejsze.

W poniedziałek o godzinie 09:45 za euro płacono 3,8510 zł, natomiast dolar był warty 3,2460 zł, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu o 16,4% po mocnej stronie (wyliczenia SG Banku). Na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1870 USD.

W piątek o godzinie 16:05 za euro płacono 3,8600 zł, natomiast za dolara 3,2645 zł. Odchylenie od starego parytetu wynosiło 16,1% po mocnej stronie (wyliczenia BPH), natomiast na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1820 USD. (ISB)

bas/tom