Reklama

Opcja bez premii

Przy zakupie opcji panuje reguła - nabywca płaci wystawcy premię. Każda reguła ma jednak wyjątki. W tym przypadku również. Istnieje instrument, w przypadku którego premię płaci się tylko po spełnieniu określonych warunków.

Publikacja: 14.12.2005 07:43

Pierwsza cecha odróżniająca opcje o uwarunkowanej premii (contingent premium options) od opcji standardowych to odroczenie płatności premii do terminu wygaśnięcia. W przypadku opcji notowanych na GPW wystawca (sprzedawca) otrzymuje z góry premię od nabywcy. W przypadku opcji o uwarunkowanej premii musiałby poczekać do terminu wygaśnięcia. To jednak nie wszystko. Najważniejszą cechą charakterystyczną tego rodzaju instrumentów jest zobowiązanie do zapłacenia premii tylko, gdy opcja wygaśnie in-the-money ("w pieniądzu"), tzn. z zyskiem. W przypadku opcji kupna oznacza to, że aktualny kurs będzie wyższy od kursu wykonania, a w przypadku opcji sprzedaży - odwrotnie.

Nie zarabiasz

- nie płacisz

Jeżeli natomiast opcja wygaśnie out-of-the-money ("poza pieniądzem", tzn. ze stratą) lub at-the-money ("w pieniądzu", tzn. na progu rentowności), wówczas jej posiadacz w ogóle nie płaci premii. Tym samym nie ponosi żadnej straty, mimo że kurs instrumentu bazowego zmienił się nie po jego myśli. Wcale nie oznacza to jednak, że inwestor taki nic nie ryzykuje. Jak widać na wykresie, może zdarzyć się sytuacja, gdy poniesie stratę. Wydarzy się tak, gdy opcja będzie nieznacznie in-the-money w dniu wygaśnięcia. W przypadku opcji kupna oznacza to, że kurs będzie tylko nieco wyższy od ceny wykonania. W takim przypadku posiadacz opcji będzie zmuszony zapłacić premię (gdyż opcja jest in-the-money), a kosztu tego nie zrównoważy wypłata wynikająca z różnicy między kursem a ceną wykonania.

Ten typ instrumentu daje znacznie większe korzyści inwestorom w porównaniu ze standardowymi opcjami. W tym miejscu automatycznie nasuwa się jednak wątpliwość - przecież większe korzyści dla nabywcy to większe ryzyko dla wystawcy. Czy znajdą się zatem chętni do wystawienia takiej opcji? Zachętą - mimo większego ryzyka - jest wyższa premia, jaką może otrzymać wystawca.

Reklama
Reklama

Trochę finansowej inżynierii

Istnieje metoda stworzenia tzw. syntetycznej (sztucznej) opcji o uwarunkowanej premii, która jest praktycznie takim samym instrumentem. Do operacji takiej trzeba wykorzystać m.in. opcję binarną, o której pisaliśmy w jednym z poprzednich odcinków. Przypomnijmy jej konstrukcję. W przypadku spełnienia się określonego scenariusza (np. wzrostu kursu powyżej pewnego poziomu) posiadacz opcji binarnej otrzymuje stałą kwotę (bez względu na to, jak bardzo kurs przekroczy założony poziom). W przeciwnym wypadku traci premię. W przeciwieństwie do standardowej opcji ewentualny zysk jest tu zawsze znany z góry.

Aby stworzyć syntetyczny instrument o uwarunkowanej premii, należy połączyć taką właśnie opcję binarną z opcją standardową. Przykładowo: opcja kupna o uwarunkowanej premii jest równoznaczna z wystawieniem (sprzedażą) binarnej opcji kupna, oraz jednoczesnym nabyciem standardowej opcji kupna.

Na wykresie przedstawiono przykładowe schematy wypłaty z poszczególnych rodzajów instrumentów. Załóżmy, że nasze opcje opiewają na kurs eurodolara, z ceną wykonania 1,20 USD. Z tytułu nabycia standardowej opcji kupna płacimy premię w wysokości 400 USD. Mnożnik wynosi 100 tys. USD, tzn. wzrost kursu eurodolara o każde 0,0001 jest wart 10 USD. Do takiego instrumentu dobieramy odpowiednią opcję binarną. Musi ona mieć zarówno wypłatę, jak i premię równą 400 USD. W efekcie połączenia obu tych instrumentów otrzymujemy syntetyczną opcję o uwarunkowanej premii. Maksymalna strata w jej przypadku wynosi 400 USD. O tyle też są niższe potencjalne zyski w porównaniu ze standardową opcją kupna.

Warto też wspomnieć, że istnieją tzw. odwrócone opcje o uwarunkowanej premii (reverse contingent premium options). W ich przypadku premię płaci się tylko wówczas, gdy opcja w terminie wygaśnięcia znajdzie się out-of-the-money. Oznacza to, że jeśli inwestor zarobi, to w ogóle nie zapłaci premii, a przez to jego zysk będzie jeszcze większy. Ten typ instrumentów bardzo przypomina opcje z odstępem (gap options), które omówiliśmy w poprzednim odcinku.Jak przedłużyć opcję?

Pod pewnym względem podobne do opcji o uwarunkowanej premii są tzw. opcje z możliwością przedłużenia terminu wygaśnięcia (extendible options). Prawo takie może uzyskać zarówno posiadacz instrumentu (holder extendible), jak i wystawca (writer extendible). Oznacza to, że w terminie wygaśnięcia posiadacz/wystawca ma prawo przedłużenia czasu trwania opcji o założony z góry okres. Stanie się tak, jeśli zapłaci dodatkową premię. Teoretycznie opcja taka jest po prostu połączeniem dwóch zwykłych opcji, jednak ma nad taką kombinacją przewagę - z góry znane są warunki przedłużenia inwestycji.

Reklama
Reklama

Opcje tego typu są często nie tyle samodzielnym instrumentem, ile dodatkiem do innych papierów lub umów. Na przykład: firmy emitujące warranty zachowują prawo wydłużenia czasu ich trwania. Ciekawym przypadkiem są opcje funkcjonujące w przemyśle naftowym. W niektórych krajach koncerny paliwowe otrzymują koncesje na poszukiwanie zasobów ropy naftowej z prawem przedłużenia czasu trwania tych koncesji. Kosztem przedłużenia umowy jest dodatkowa opłata dla agencji rządowej lub zobowiązania inwestycyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama