Reklama

Wielki Skok w jedną noc

Chińskiej gospodarce w końcu udało się zrobić Wielki Skok, i to w jedną noc. PKB okazał się o 17% większy niż pierwotnie szacowano, a tempo wzrostu jeszcze szybsze.

Publikacja: 21.12.2005 07:37

Takie są wyniki trwającego rok powszechnego spisu ludności, które opublikowano wczoraj w Pekinie. Okazało się, że we wcześniejszych obliczeniach nie brano pod uwagę milionów firm. Po uwzględnieniu ich dorobku Chiny aż o trzy miejsca mogą awansować na liście największych światowych gospodarek, na czwartą pozycję, przed Wielką Brytanią.

Spis zwiększył ubiegłoroczny produkt krajowy brutto o 285 mld USD do prawie 2 bln USD. Większość odkrytych firm działa w branży usługowej, która rozwija się szybciej niż produkcja przemysłowa. Przedsiębiorstwa handlowe, ubezpieczeniowe itp. dały prawie 93% dodatkowego dochodu wykazanego w spisie. Wynika też z niego, że usługi wygenerowały 40,7% produktu krajowego brutto w ub.r., a nie 31,9%, jak pierwotnie obliczano. Taki udział usług w tworzeniu PKB jest wciąż bez porównania mniejszy niż w najbardziej nowoczesnych gospodarkach, ale Chiny ustępują też pod tym względem takim krajom jak Rosja czy Republika Południowej Afryki, gdzie z usług pochodzi ponad 60% PKB.

Nowa prognoza chińskiego PKB na 2005 r. sięga 2,16 bln USD, przyjmując zakładane przez rząd 9,4-proc. tempo rozwoju. OECD przewiduje, że brytyjski PKB wart 2,13 bln USD zwiększy się w tym roku o 1,7%, też do 2,16 bln USD. PKB Stanów Zjednoczonych, największy na świecie, obliczany jest na ok. 11,7 bln USD, co ponaddwukrotnie przewyższa PKB Japonii, zajmującej drugie miejsce w tej klasyfikacji. Do końca przyszłego roku chińska gospodarka może stanowić już połowę japońskiej. Zmieniłoby to równowagę sił w tym rejonie.

Tak nagłe i niespodziewane wzbogacenie się Chin - w ciągu jednej nocy przybyło im tyle, ile Australia wypracowuje przez cały rok - zwiększa rolę Pekinu w międzynarodowych debatach gospodarczych i politycznych. Ale wytrąca też tamtejszym władzom koronny argument, którym szermowały, broniąc zaniżonego kursu waluty. Tani juan miał po-

móc w dogonieniu najbogatszych. I okazało się, że pomógł już tak bardzo, że nic nie usprawiedliwia dalszego stymulowania chińskiego eksportu w ten właśnie sposób.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama