Wiedeńska spółka pokonała w staraniach o BRC portugalski Banco Comercial Portugues (inwestor naszego banku Millennium). Za 61,9% rumuńskiego banku Austriacy zapłacą 3,75 mld euro. Erste zapowiedziało na pierwszy kwartał emisję akcji za 2,4 mld euro w celu pozyskania środków na sfinansowanie tej transakcji. Analitycy obliczyli, że oznaczałoby to wyrzucenie na rynek ok. 60 mln nowych papierów spółki, a więc zwiększenie ich liczby o jedną czwartą.

Dość gwałtownie na taką perspektywę zareagowali akcjonariusze Erste. Na praskiej giełdzie papiery staniały o 3,7%, a na wiedeńskim parkiecie nawet o ponad 4%. Natomiast z ulgą uczestnicy rynku przyjęli wiadomość o niepowodzeniu w przetargu spółki z Portugalii. Kurs akcji BCP wzrósł rano w Lizbonie aż o 8,7%.

Cena za rumuński bank uchodzi za wysoką, ale stawkę podbijała nadzieja na duże zyski na szybko rozwijającym się rumuńskim rynku. Kraj, w którym BCR kontroluje jedną czwartą rynku, w 2007 r. ma być przyjęty do Unii Europejskiej. Rumunia liczy 22 mln mieszkańców, a ich oszczędności i kredyty stanowią zaledwie jedną dziesiątą unijnej średniej.

Rumuński minister finansów Sebastian Vladescu wyraził przekonanie, że prywatyzacja BCR umocni cały tamtejszy system bankowy, przygotowując go do sprostania konkurencji, która niewątpliwie zaostrzy się po przystąpieniu do Unii. Erste po zakupie BRC podniosło prognozę wzrostu zysku na lata 2005-2008 z 15% do 20%.

Bloomberg