- Złożyliśmy w ministerstwie skarbu nasze propozycje połączenia z kopalniami węgla brunatnego. Czekamy na decyzję - mówi Zygmunt Solorz-Żak, największy akcjonariusz Elektrimu (inwestora strategicznego Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin). Z. Solorz-Żak poprzez spółkę Inwestycje Polskie, kontroluje ponad 38% ZE PAK.
Z naszych informacji wynika, że koncern oprócz kopalni chciałby kontrolować zakłady energetyczne poznańskiej Enei. - Projekty dotyczące zakładów również są już w MSP. Czekamy na odpowiedź - twierdzi Z. Solorz-Żak. Ministerstwo odmówiło komentarza, twierdząc, że do końca roku nie będzie się wypowiadać na temat energetyki i bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Sugestie ZE PAK to kolejna propozycja konsolidacji pionowej w sektorze. Kilka dni temu Południowy Koncern Energetyczny przedstawił w resortach gospodarki i skarbu nową koncepcję stworzenia krajowego potentata energetycznego, skupiającego także producentów węgla oraz spółki dystrybuujące energię. Holding, pod roboczą nazwą Polska Grupa Energetyczna, miałby 7,5 tys. megawatów elektrycznych mocy oraz ok. 32% krajowego rynku dystrybucji. Oprócz PKE i powiązanego z nim Południowego Koncernu Węglowego, w skład grupy miałaby wejść Elektrownia Kozienice oraz spółki dystrybucyjne: Enion, Wschodnia Grupa Energetyczna oraz Energetyka Podkarpacka. Byłby to drugi - po BOT - producent energii w Polsce.
Wcześniej PSE i BOT poinformowały, że rozmawiają o połączeniu. Pomysł trafił do ministra skarbu, który ma wydać opinię. Oprócz fuzji z PSE, BOT jest zainteresowany włączeniem w struktury trzech zakładów energetycznych. Z naszych informacji wynika, że BOT jest zainteresowany przyłączeniem Enei, Energi lub EnergiPro, bądź grupy składającej się z Energetyki Wschodniej i zakładu z Rzeszowa. W obu przypadkach BOT chciałby mieć dodatkowo dwa zakłady energetyczne z województwa łódzkiego, które stanowią odrębne podmioty, nie włączone do żadnej grupy dystrybutorów energii.
PKE ma finansowanie