Według niego, można się liczyć z dalszym ożywieniem popytu konsumpcyjnego w efekcie przyspieszenia wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw.
"Oczekujemy, że ożywienie popytu konsumpcyjnego wraz ze spodziewaną poprawą koniunktury na naszych rynkach eksportowych powinny w końcu zachęcić przedsiębiorstwa do zwiększenia nakładów inwestycyjnych" - dodał Kubielas.
Według ekspertów PKPP, średnioroczny indeks nie pozwala oczekiwać tempa wzrostu PKB w 2005 roku powyżej 3,5%, ale za ostatni kwartał możemy się spodziewać nawet o jeden punkt procentowy więcej.
Indeks Biznesu jest obliczany na podstawie prognoz dziewięciu ekonomistów. Liczony jest w skali 100-punktowej, w której 50 odpowiada prognozie wzrostu gospodarczego w granicach 3,0-3,5% PKB rocznie. Zejście indeksu poniżej 25 punktów oznaczałoby recesję, a przebicie poziomu 75 - boom gospodarczy. (ISB)
mik/tom