Wczorajsza sesja na rynku walutowym upłynęła pod znakiem umocnienia złotego. Względem dolara nasza waluta podrożała aż o 2%, docierając do poziomu 3,20 zł. Praktycznie bez echa przeszła wiadomość o złożeniu dymisji przez ministra skarbu Andrzeja Mikosza. W ciągu jednego zaledwie dnia złoty odrobił niemal całe straty względem dolara, jakie odnotował w ciągu poprzednich trzech tygodni. Co oznacza to z punktu widzenia analizy technicznej? Po pierwsze zakończył się krótkoterminowy trend wzrostowy USD/PLN. Tym samym praktycznie dobiegła końca korekta dłuższej tendencji spadkowej, w jakiej dolar znajduje się od połowy listopada. Coraz bardziej prawdopodobne jest przebicie grudniowego dołka (ok. 3,19 zł) i dalsze umocnienie naszej waluty. Jeżeli poziom ten zostanie pokonany, wówczas otworem stanie droga do wrześniowego minimum - ok. 3,14 zł.

Takiemu rozwojowi wydarzeń jak najbardziej służy sytuacja na rynkach światowych. Kurs euro wobec dolara wzrósł wczoraj skokowo i zbliżył się ponownie do 1,20 USD. Coraz większą presję na osłabienie amerykańskiej waluty mogą wywierać oczekiwania zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych przez Fed.