Police już deklarowały zainteresowanie alternatywnymi źródłami zaopatrzenia w gaz. - Wprawdzie gaz stanowi dla nas 30% kosztów surowców, a perturbacje związane z kryzysem ukraińskim nie dotknęły naszej spółki, to tego typu sytuacje nie należą do komfortowych - podkreśla prezes Mirosław Bachórski. Właśnie po to, żeby w przyszłości uniknąć podobnych nieprzyjemności, zachodniopomorska firma chce się aktywnie włączyć w przedsięwzięcia dywersyfikujące dostawy tego paliwa do kraju.
Na razie jest decyzja rządu
Kilka dni temu decyzję o budowie gazoportu, przez który do Polski trafiać miałby gaz z innych źródeł niż rosyjskie, podjął rząd. Nie wiadomo jednak, gdzie stanąć miałby terminal LNG. Zarządy zarówno Morskiego Portu Gdańsk, jak i Morskich Portów Szczecin i Świnoujście twierdzą, że to na ich terenie są optymalne warunki do budowy gazoportu.
- Nie bez znaczenia jest fakt, że w przypadku lokalizacji terminalu w Świnoujściu, znajdzie się on w bliskim sąsiedztwie dużych odbiorców gazu, jakimi są Police i Zespół Elektrowni Dolna Odra - mówi rzecznik ZMPSiŚ Wojciech Sobecki.
Najważniejszy