W ciągu minionych pięciu lat Growth Fund of America przyniósł inwestorom 16% zwrotu, podczas gdy średni fundusz wzrostu dużych spółek stracił w tym samym czasie na wartości 18%.
Jeszcze do niedawna największym funduszem w USA był Vanguard Index 500, naśladujący wskaźnik S&P 500. Dziś jego aktywa oceniane są na 69,9 mld USD.
Dziś aż sześć z dziesięciu największych funduszy w USA należy do rodziny American Funds, której centrala znajduje się w Los Angeles. Operują one łącznie kapitałem w wysokości 465 mld USD. W ciągu minionych pięciu lat ze ścisłej czołówki wypadły takie legendarne fundusze, jak Fidelity Magellan, Fidelity Growth & Income, Janus Fund, American Century Ultra oraz Janus Overseas.
Sukces rodziny American Funds wynika z faktu, że jej fundusze są sprzedawane przez maklerów, którzy otrzymują sporą prowizję (do 5,75%).
Amerykanie zwracają także coraz większą uwagę na koszty inwestycji. Wszystkie trzy grupy, które zdołały zmieścić swoje fundusze w pierwszej dziesiątce - American Funds, Vanguard oraz Fidelity Investments - znane są z niskich kosztów własnych. Growth Fund of America pobiera na przykład 0,7%, połowę mniej niż przeciętny fundusz akcyjny. Koszty inwestycji w Fidelity Contrafund wynoszą 0,94% ulokowanych pieniędzy, a w biernym (naśladującym ślepo indeks giełdowy) Vanguard 500 Index - zaledwie 0,18%.