Reklama

Posada na lata

Nowy urząd, który ma nadzorować działalność wszystkich instytucji finansowych i rynku kapitałowego, ma powstać 1 kwietnia tego roku. Najpierw przejmie kompetencje KPWiG oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, a potem - od początku 2008 roku - również nadzór nad bankami. Prezes tego urzędu, który będzie praktycznie nieusuwalny, ma piastować funkcję przez sześć lat - tylko o rok krócej niż szef NBP.

Publikacja: 13.01.2006 06:57

Projekt ustawy, powołującej Urząd Nadzoru Finansowego, został przygotowany w resorcie finansów i rozesłany do uzgodnień międzyresortowych. Jeszcze przed świętami Cezary Mech, wiceminister finansów odpowiedzialny za ten projekt, mówił, że nie ma wybranej koncepcji budowy nowego urzędu nadzoru. To, że teraz jest już gotowy projekt regulacji, wskazuje, że prace przyspieszyły.

UNF jak NBP

Urząd Nadzoru Finansowego ma szybko, bo od 1 kwietnia przejąć i pracowników, i kompetencje dwóch obecnie istniejących regulatorów - KPWiG oraz KNUiFE. Będzie się też zajmować sprawami, które teraz są w rękach Rzecznika Ubezpieczonych, a więc ta instytucja również zniknie. Osoby, które w ciągu sześciu miesięcy od chwili powstania nowej instytucji nie dostaną nowych warunków zatrudnienia, stracą pracę. To samo - ale dopiero po 1 stycznia 2008 roku - czeka część osób, zatrudnionych teraz przez Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego (czyli pracujących w NBP).

Nowy nadzór przejmie nie tylko część pracowników NBP. Także pod względem długości kadencji prezesa UNF będzie mógł rywalizować z bankiem centralnym. Kadencja prezesa NBP trwa siedem lat, a szefa UNF - ma trwać sześć. Poza tym, jeśli prezes nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, nie straci polskiego obywatelstwa i nie zachoruje przewlekle, nie będzie można go odwołać. Chyba że sam zrezygnuje.

Prezes z komitetem

Reklama
Reklama

Zgodnie z projektem, w nadzorze nad instytucjami finansowymi i rynkiem prezesowi UNF ma pomagać 15-osobowy komitet doradczy. Co dwa lata ma być wymieniana część członków komitetu (1/3). Sześć osób z komitetu powinno - ale nie jest to warunek konieczny - posiadać rekomendację Komisji Trójstronnej. Wszystkich zaś powołuje premier (on też mianuje prezesa UNF).

W projekcie nie ma mowy o tym, jakim doświadczeniem czy wykształceniem powinni się legitymować członkowie komitetu doradczego. Wiadomo tylko, że jego działalność będzie finansowana przez UNF. Ten z kolei ma się utrzymywać ze składek wnoszonych przez nadzorowane instytucje. O tym, jak duże mają być te składki i jakiego rodzaju, ustawa nie mówi.

Komentarz

Nieusuwalni są usuwalni

Wiceminister Cezary Mech przygotował projekt ustawy o nadzorze. Wróble ćwierkają, że pierwszym prezesem nowego nadzoru będzie Cezary Mech. Jeżeli to prawda, to nie dziwi ani to, że parę rozwiązań zostało zaczerpniętych z ustawy o UNFE (nadzór emerytalny), którym Mech kierował, choćby ów komitet doradczy. Nie dziwi też, że prezes nowego nadzoru, jak już zasiądzie na

nowym fotelu, będzie mieć sześć lat spokoju. Dziwi

Reklama
Reklama

jednak krótka pamięć Cezarego Mecha, którego poprzednia koalicja tak bardzo chciała usunąć z UNFE, że postawiła pierwszy krok w integracji nadzorów (łącząc

UNFE z nadzorem ubezpieczeniowym). Teraz z kolei nowa koalicja usuwa szefów trzech instytucji nadzorczych, a potem dojdą jeszcze dwie inne. Ale żeby zagwarantować sobie rzeczywistą nieusuwalność, trzeba by było UNF zapisać w konstytucji (tak jak jest to zrobione

w przypadku NBP). Innym razem, kiedy przyjdzie nowa władza i będzie chciała pozbawić C. Mecha stanowiska, zrobi to. Jeśli nie będzie mogła łączyć nadzorów, zacznie je dzielić. A że zamieszanie zwykle źle się odbija

na uczestnikach rynku i klientach instytucji? Kogo to obchodzi. W końcu - jak wiadomo - od zamieszania nikt jeszcze nie umarł.

Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG

Z naszego doświadczenia wynika, że dotychczasowy system nadzoru nad rynkiem finansowym okazał się efektywny. Ewentualne zmiany dotykają bardzo delikatnych obszarów i muszą być starannie przygotowane. Analizujemy projekt i weźmiemy udział w międzyresortowych uzgodnieniach. Na pewno trzeba przeanalizować modele funkcjonujące na rozwiniętych rynkach i czerpać z najlepszych doświadczeń. Ciekawe rozwiązania przyjęto np. w Holandii i Australii, gdzie doskonale sprawdza się rozdział nadzoru ostrożnościowego i rynkowego (czyli orientacja na cele).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama