Wczoraj "Financial Times" doniósł, że szefowie sojuszu Euronext (m.in. rynki w Paryżu i Amsterdamie) oraz parkietu we Frankfurcie dogadali już sporo kwestii dotyczących połączenia, które ma się dokonać w drodze wymiany akcji obu spółek.

Po fazie wstępnych negocjacji, pod koniec grudnia rozmowy zostały jednak zawieszone. Powodem był ponoć spór o to, gdzie znajdzie się siedziba po połączeniu spółek. Według propozycji, rynek kasowy giełd znajdowałby się w Paryżu, rynek derywatów we Frankfurcie, a dział odpowiedzialny za usługi informacyjne - w Amsterdamie. Niemcy podobno gotowi są też oddać Euronextowi stanowisko prezesa połączonej firmy. Byłby nim dotychczasowy szef sojuszu Jean-François Theodore.

Bardziej oporni wobec fuzji są podobno szefowie Euronextu, którzy boją się, że na transakcję mogą nie pozwolić unijne władze antymonopolowe.

"FT"