Eureko twierdzi, że skarb państwa nie wywiązał się z umowy, na mocy której miał sprzedać holenderskiemu inwestorowi pakiet akcji największego polskiego ubezpieczyciela, który pozwoliłby na przejęcie kontroli nad PZU. Obecnie Eureko ma 31 procent PZU. Holendrzy domagają się, by strona polska sprzedała im 21 procent PZU za 2,1 miliarda złotych. Chcą też odszkodowania w wysokości 6 miliardów złotych wyrównującego potencjalne straty wynikające z niewprowadzenia PZU na giełdę. Obecny rząd jak na razie idzie na wojnę z inwestorem i nie chce ugody.
Jansen powiedział, że zwrócił się do premiera z prośbą o spotkanie by móc porozmawiać o długoletnim sporze, ale jeszcze nie otrzymał odpowiedzi. Mimo sporu o kontrolę nad PZU, Eureko nie zamierza pozbywać się aktywów w Polsce. Jansen uważa także, że perspektywy rosnącej gospodarki będą zachęcać do odważnych decyzji także innych zagranicznych inwestorów. Problemem pozostaje jednak duży wpływ polityków na gospodarkę.
"Kiedy ludzie pytają nas o Polskę - mówię, że Polska jest znakomitym miejscem do inwestycji, ale trzeba być bardzo ostrożnym jeśli robi się interesy z politykami. To nie do zaakceptowania, kiedy minister przychodzi i mówi, że nie uznaje tego, co podpisał jego poprzednik" - powiedział Jansen. "Jeśli spojrzymy dziś na Eureko jest kilka razy większe od PZU, ale za 15 lat ta tendencja być może się odwróci" - dodał.
Gabinet Kazimierza Marcinkiewicza jako jeden ze swoich priorytetów wymieniał rozwiązanie konfliktu w PZU, ale do tej pory w tej sprawie przedstawiciele rządu niewiele zrobili. Prasa podawała w tym tygodniu, że pomysłem, który był brany pod uwagę przez polityków była próba rozwiązania problemów z PZU poprzez sprzedaż akcjonariuszowi Eureko - holenderskiemu Rabobankowi - akcji Banku BPH należących do włoskiego UniCredito.
Problem w tym, że UniCredito, który chce mimo sprzeciwu rządu przeforsować jego fuzję z Pekao SA, nie planuje sprzedawać akcji BPH. Według prasy dzięki tej operacji rząd chciałby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - rozwiązać sprawę kontroli nad PZU i ewentualnego połączenia Pekao i BPH. "To są rozwiązania z zakresu fantazji. Ja po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić jak ktoś mógł nawet coś takiego wymyślić" - stwierdził wiceprezes Eureko. "Ludzie powinni wiedzieć, że my nie jesteśmy zainteresowani takimi pomysłami. Sprawa jest już i tak wystarczająco skomplikowana. Z tego, co wiem Rabobank chce zostawić Eureko rozwiązanie kwestii PZU" - dodał.