"Według niektórych prawników - termin, do którego parlament musi przyjąć budżet, upływa nie 19, lecz 1 lutego" - czytamy w gazecie.

"Rz" cytuje konstytucjonalistę Stanisława Gebethnera, który mówi, że prezydent mógłby skrócić kadencję parlamentu 1 lutego właśnie ze względu na brak jednomyślności w ocenie, kiedy upływa ten czteromiesięczny termin.

Szef Platformy Obywatelskiej (PO) Donald Tusk ma spotkać się w poniedziałek z prezydentem, aby zapytać, czy rzeczywiście rozważa taką ewentualność.

Z kolei szef PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w weekend - jak podała "Rz" - że jeśli do trzeciego czytania budżetu w Sejmie (24 stycznia) nie powstanie koalicja rządowa, PiS zagłosuje przeciwko budżetowi, co umożliwi prezydentowi rozwiązanie parlamentu. (ISB)

tom/maza