Już raz w historii spółki zdarzyło się, że kurs podskoczył o ponad 23% - było to w maju 2003 r. Zaraz potem nadeszła korekta, w wyniku której notowania obniżyły się w ciągu kilku tygodni o ponad 10%. Inwestorzy musieli czekać miesiąc, by kurs powrócił do poprzedniego poziomu. W ciągu kolejnych 12 miesięcy podobny scenariusz powtórzył się kilkakrotnie. Prawdopodobnie i tym razem nie obejdzie się bez korekty o przynajmniej kilkanaście procent.

Nadzieją dla akcjonariuszy jest poprawa wyników finansowych. Najlepiej obrazuje ją wynik netto liczony narastająco za cztery kolejne kwartały. W okresie IV kw. 2004 - III kw. 2005 spółka wciąż miała co prawda stratę (blisko 2,9 mln zł), ale i tak była ona zdecydowanie niższa niż w najgorszym w jej historii roku 2003, kiedy ujemny wynik przekroczył 13,7 mln zł. Z drugiej strony dotychczasowe tempo zmniejszania straty (po ostatnich czterech kwartałach zmalała o 16,1%) jest niewystarczające, by spółka szybko zaczęła notować przyzwoite zyski.