W przypadku Elstaru produkcją zajmie się utworzona w czerwcu 2005 r. spółka zależna Biopaliwa. Budowa instalacji pochłonie 35 mln zł i zakończy się pod koniec I półrocza. Firma wyprodukuje rocznie 50 tys. ton estrów; docelowy poziom jest jednak dwa razy wyższy. Do grona zainteresowanych estrami dołączyły też Zakłady Azotowe Puławy. - Do końca miesiąca określimy, czy od razu zbudujemy przetwórnię zdolną produkować 100 tys. ton rocznie, czy będziemy do tego dochodzić stopniowo, od poziomu ok. 30 tys. ton - mówi Marek Sieprawski, rzecznik spółki. Jest już ponoć zagraniczny kontrahent, który gotów jest odbierać całość produkcji. - Mamy sygnał, że partner może się zaangażować kapitałowo w przedsięwzięcie - dodaje M. Sieprawski. Odmawia podania szczegółów.
Skotan również chce wybudować instalację. Z naszych informacji wynika, że ma być podobna do tej w Rafinerii Trzebinia, ale może mieć większe moce. Giełdowa firma ze stajni R. Karkosika ma też nowego prezesa, który chce przekształcić przedsiębiorstwo w gracza na rynku biopaliw. Chodzi o Grzegorza Ślaka, twórcę sukcesu Rafinerii Trzebinia.
Rynek jest duży
Według Tomasza Pańczyszyna, większość biopaliw produkowanych w Polsce trafia na eksport. Rynek krajowy potencjalnie jest ogromny. Pomoże mu wejście w życie rozporządzenia, ustalającego normę jakościową dla paliw z domieszką komponentów. Wtedy biopaliwa będą się mogły znaleźć na stacjach benzynowych, w oznaczonych dystrybutorach. A Trzebinia? Nie czeka i miesza biodiesla, powołując się na przepisy unijne.
Projekt znowelizowanej ustawy o biopaliwach ma do końca marca trafić do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych, a w maju do Komitetu Rady Ministrów. Rząd rozpatrzy go najpóźniej do końca czerwca. Nowelizacja ustawy o biopaliwach może nakazać stosowanie biopaliszonym udziale biokomponentów w o zwiękw "wybranych flotach pojazdów", np. transporcie miejskim.
Problemem producentów może być podaż surowców. - Biorąc pod uwagę deklarowane wielkości produkcji, nawet gdyby areał upraw znacznie się powiększył, rzepaku może być za mało. Z tym problemem borykają się już Niemcy - mówi T. Pańczyszyn. Jego zdaniem, wygrają ci producenci, którzy zapewnią sobie odpowiedni poziom dostaw. - Rozwój produkcji energii odnawialnej jest nieunikniony. Podaż rzepaku może być rzeczywiście ograniczona, ale my jego przerobem zajmujemy się od dawna - twierdzi Stanisław Rosnowski, prezes Elstaru.Inwestycjom w biopaliwa sprzyja już obowiązujące prawo. Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów, paliwa, w których udział biokomponentów przekracza 10%, objęte są zwolnieniem z opłaty akcyzowej w wysokości 2,2 zł za litr. To sprawia, że rentowność operacyjna w przypadku ich wytwarzania sięga nawet kilkudziesięciu procent.