W środę rząd przyjął nowy program konwergencji, pokazujący, jak Polska chce obniżać nadmiernie wysoki deficyt budżetowy. Ponieważ najnowsze wyliczenia polskiego rządu mocno różnią się od tego, co prezentował Brukseli rząd Marka Belki, w dokumencie pojawiło się sporo wyjaśnień. Wśród nich jest przygotowana przez resort finansów prognoza zmian obciążeń fiskalnych. I to taka, która pokazuje, jakie skutki będzie miała przygotowywana w MF reforma podatkowa.
Reforma w 2007 r.
Zgodnie z wyjaśnieniami, nowe rozwiązania podatkowe wejdą w życie w 2007 roku. Tyle, że w przyszłym roku nikt nie zauważy ich skutków. Obciążenia podatkowe wzrosną w stosunku do obecnej sytuacji. W tym roku fiskus zabierze 36,2% PKB, a w przyszłym - 36,3% PKB.
Zgodnie z informacjami z programu konwergencji, instytucje rządowe i samorządowe zauważą spadek dochodów dopiero w roku 2008. Obciążenia fiskalne mają wynieść wówczas 35,8% PKB. Jak widać, wielkiej rewolucji w podatkach nie będzie - owe 0,5% PKB oznacza, że wszyscy podatnicy łącznie zaoszczędzą ok. 5-6 mld zł.
Bez obniżek stawek