Od niemal trzech lat wartość tego ważnego wskaźnika nie zmniejszyła się o więcej niż 10%, dlatego niektórzy analitycy uważają, że czas korekty jest bliski. W ubiegłym tygodniu gorsze od prognozowanych rezultaty kwartalne ogłosili tacy potentaci, jak: Citigroup, General Electric, Intel oraz Yahoo. Z tego powodu indeks Standard & Poor?s stracił 2% i był to najgłębszy spadek od października 2005 r.
Zdaniem analityków, rozczarowujące wyniki finansowe czołowych korporacji największej gospodarki świata są symptomem jej słabnącej dynamiki. Barry Ritholtz z nowojorskiego funduszu hedgingowego podkreśla, że pogorszenie zysków dotknęło najlepiej zarządzanych firm na świecie. - To będzie trudny rok - wyrokuje.
Najbliższa przyszłość też niesie wiele zagrożeń dla portfeli inwestorów. Dla indeksu Standard & Poor?s 500 od 1950 r. luty jest drugim najgorszym miesiącem w roku ze średnią stratą na poziomie 0,02%, wobec 0,7% dla września, który jest liderem tego rankingu sporządzanego przez Stock Trader Almanac.
Marc Pado z Cantor Fitzgerald LP twierdzi, że najbliższa korekta może wynieść nawet 10%, bo wchodzimy w najgorszy rok czteroletniego cyklu oraz w najgorszy miesiąc w roku.
Negatywnym sygnałem, zdaniem części analityków, jest też wysoki poziom optymizmu inwestorów, gdyż zazwyczaj świadczy o ich niezdolności do dalszych zakupów akcji.