Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w grudniu ubiegłego roku sprzedaż detaliczna wzrosła rok do roku o 6,3 procent. Analitycy prognozowali, że zwiększy się o 8,3 procent. Słabsze od oczekiwań dane pokazują, że popyt wewnętrzny w gospodarce jest umiarkowany, a to przemawia za łagodzeniem polityki stóp, mówią analitycy. "Dane były pozytywne dla rynku obligacji i chyba wytrąciły argument z ręki tym, którzy jeszcze mieli wątpliwości, czy pod koniec tego miesiąca Rada obniży stopy" - powiedział analityk Banku Handlowego Tomasz Kurkowski.

Dzisiejsze dane były jednymi z ostatnich przed najbliższym posiedzeniem RPP w sprawie stóp procentowych, które odbędzie się 30-31 stycznia. Większość ekonomistów ankietowanych przez Reutera oczekuje, że główna stopa spadnie o 25 punktów bazowych z obecnego poziomu 4,5 procent.

Od początku dzisiejszego handlu rentowności obligacji spadły o około 4-7 punktów bazowych wzdłuż całej krzywej rentowności. Słabsze niż oczekiwano dane makroekonomiczne nie miały większego wpływu na kurs złotego, ponieważ rynek czeka na kolejne doniesienia ze sceny politycznej, a przede wszystkim na wynik dzisiejszego głosowania w Sejmie nad budżetem. "Dane są dziś na drugim miejscu. Liczy się przede wszystkim budżet" - powiedział dealer BRE Banku Wojciech Trzepizur. Głosowanie na projektem ustawy budżetowej zapowiedziane jest na dzisiejsze popołudnie.

((Autor: Piotr Skolimowski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))