Zgodnie z zapowiedziami rządu, całość reformy ma być gotowa do końca marca. Nowe przepisy powinny wejść w życie w 2007 roku.
- Od 2007 roku obniżymy górne stawki podatkowe, myślę że do 30% - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz w Davos, gdzie trwa forum ekonomiczne. - Jednocześnie podniesiemy progi podatkowe. To spowoduje, że ci, którzy płacą teraz 30%, będą płacić 19% - dodał.
Taki mniej więcej plan zmian w podatkach znajdował się w programie wyborczym PiS. Przedstawiciele tej partii mówili, że nie można go było wprowadzić w życie już w tym roku, ze względu na późny termin wyborów.
Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście do takich reform dojdzie. Zgodnie z zatwierdzonym przez rząd programem konwergencji, w 2007 roku fiskalizm państwa ma być jeszcze większy niż obecnie. A skutki zmian, które rzeczywiście miałyby być wprowadzone w 2007 r., w dochodach państwa i samorządów będzie można zobaczyć dopiero w 2008 roku. Taka sytuacja - że efekty zmian w podatkach widać dopiero rok po ich wprowadzeniu - byłaby możliwa, gdyby zwiększono liczbę lub zakres ulg.
PAP