Reklama

Na rynku zostają tylko najlepiej przygotowani

Z Jakubem Stolarczykiem, dyrektorem Działu rynków zagranicznych w Internetowym Domu Maklerskim SA, rozmawia Krzysztof Stępień

Publikacja: 27.01.2006 08:00

Co przyciąga, a co zniechęca inwestorów do foreksu?

Rynek walutowy ma wiele unikalnych cech, które przyciągają inwestorów indywidualnych. Obrót odbywa się tu 24 godziny na dobę, a płynność przekracza wielokrotnie płynność giełdy nowojorskiej. Dodatkowym atutem foreksu jest fakt, że nie występują tu prowizje za zawarcie transakcji. Trudno mi znaleźć czynniki, które mogłyby zniechęcać inwestorów do tego rynku. Niektórzy inwestorzy narzekają na zbyt dużą zmienność.

Skąd "pochodzą" klienci platform foreksowych? Czy przenoszą się z giełdy, czy też w ogóle zaczynają od foreksu przygodę ze spekulacją na rynkach finansowych?

Klienci platform to zarówno początkujący inwestorzy prywatni, jak i bardziej doświadczeni inwestorzy, którzy pochodzą z rynku akcyjnego. Ciekawym segmentem klientów są również szefowie przedsiębiorstw zabezpieczających się przed ryzykiem. Obserwując zachowanie rynku walutowego, postanawiają z czasem zainwestować swoje własne pieniądze.

Jakie są w Polsce, w Państwa firmie, proporcje między zarabiającymi a tracącymi na spekulacji walutą? Jak duża jest rotacja inwestorów, czyli jaki odsetek jest w stanie "utrzymać się" na rynku, nie ponosząc dramatycznych strat dłużej niż kwartał?

Reklama
Reklama

Amerykańskie statystyki podają, że po pierwszym roku działalności na rynku akcyjnym aż 2/3 inwestorów musi składać nowy depozyt. Nigdy nie słyszałem o oficjalnych polskich statystykach ani dla rynku akcyjnego, ani tym bardziej dla rynku walutowego. Podejrzewam, że wskaźniki dla rynku walutowego są podobne do wskaźników amerykańskich. Na rynku zostają tylko najlepiej przygotowani. Dlatego warto przed pierwszymi własnymi inwestycjami przeczytać przynajmniej "Analizę techniczną rynków finansowych" J.J. Murphy'ego.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez inwestorów na rynku walutowym?

Częstym błędem popełnianym przez początkujących inwestorów jest brak znajomości elementarnych praw, jakimi rządzą się rynki finansowe. Z kolei inwestorzy przechodzący z rynku akcyjnego na rynek walutowy często rozpoczynają transakcje "z marszu", zapominając, że forex ma trochę inną specyfikę niż giełda.

Innym błędem, który pojawia się u graczy - zarówno początkujących, jak i tych bardziej doświadczonych - jest zjawisko przeinwestowania, tj. zawarcia transakcji na zbyt dużym lewarze. Nawet płytka korekta często okazuje się wtedy zabójcza dla rachunku inwestora.

Która strategia lepiej sprawdza się na foreksie - podążanie za trendem czy daytrading?

Każdy inwestor ma własną strategię, z którą dobrze się czuje. Jedni wolą daytrading, inni czują się lepiej, inwestując w średnioterminowej perspektywie, gdzie trendy są wyraźnie widoczne. Strategie daytradingowe uznawane są za bardziej ryzykowne, gdyż trendy intradayowe nie są jeszcze mocno ugruntowane. Taktyki podążania za "dobrze zadomowionym" trendem postrzegane są z kolei za bezpieczniejsze, choć niektórym zawieranie transakcji raz na kilka tygodni może wydawać się nieco monotonne.

Reklama
Reklama

Czy systemy inwestycyjne sprawdzają się na rynku walutowym? Czy często są wykorzystywane przez Państwa klientów?

Systemy inwestycyjne, rozumiane jako system transakcyjny wraz z systemem zarządzania pozycją, sprawdzają się na każdym rynku, również walutowym. Każdy aktywny inwestor z czasem, na podstawie swoich doświadczeń, tworzy mniej lub bardziej rozbudowany system inwestycyjny. Nasi najwięksi klienci, którzy zajmują się profesjonalnymi inwestycjami, korzystają z własnych systemów i konsekwentnie przestrzegają ich zasad.

Rozpoczynanie przygody z foreksem z małym kapitałem (poniżej 10 tys. zł) wymusza korzystanie z wysokiej dźwigni finansowej. To zaś często prowadzi do szybkiej utraty większości środków. Czy jest orientacyjna kwota, jaką powinniśmy dysponować, by móc utrzymać się na rynku? Jaki poziom lewara jest "bezpieczny" dla nowych inwestorów?Fenomen utrzymania się na rynku nie tkwi wcale w głębokich kieszeniach, ale w systemie zarządzania pozycją. Filozofia inwestora posiadającego niski depozyt zabezpieczający powinna polegać na szybkim zamykaniu pozycji, która zaczyna generować straty. Dzięki temu inwestor zachowuje środki finansowe na następną inwestycję.

Drobni inwestorzy, którzy obawiają się, że w wyniku niekorzystnych ruchów rynkowych utracą znaczną część wartości swojego depozytu, mogą do gry na foreksie wykorzystywać także opcje walutowe. Kupując opcję, w przypadku pomyłki gracz ryzykuje jedynie utratę zapłaconej premii. Z kolei zysk nabywcy opcji, który trafnie przewidzi rozwój sytuacji na rynku, jest potencjalnie nieograniczony.

Trudno mi natomiast wskazać jednoznacznie "bezpieczny" poziom lewaru dla nowych inwestorów. Zdecydowanie początkującym graczom odradzam jednak platformy, gdzie lewar wynosi 400:1.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama