Odlewnie realizują w dwóch etapach program unowocześnienia zakładu, dzięki czemu moce produkcyjne mają się dwukrotnie zwiększyć. Program ma się zakończyć w 2007 r. i pochłonie ok. 30 mln zł. Emisja w grudniu 2004 r. przyniosła 16,5 mln zł. - Mamy zapewnione źródła finansowania (środki własne i kredyty). Idea korzystania z funduszy unijnych polega na refinansowaniu inwestycji. Spełniamy kryteria, które pozwalają korzystać z takiego wsparcia - tłumaczy Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni.

Do Ministerstwa Gospodarki wpłynął właśnie wniosek w sprawie częściowego refinansowania II etapu inwestycji, związanego z wytopem. Ma on kosztować 9,3 mln zł, a prace powinny się rozpocząć na przełomie lat 2006 i 2007 (spółka chce 2,24 mln zł wsparcia). Zabiega też o 463 tys. zł na stworzenie nowych miejsc pracy.

Starachowicka firma stara się już o refinansowanie ze środków unijnych I etapu modernizacji, który obejmuje automatyzację linii produkcyjnych. Jedna ruszy w połowie lutego, druga zostanie ukończona w kwietniu. Wniosek złożono we wrześniu 2005 r. w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wysokość refundacji to nieco ponad 7,5 mln zł. Przewidywano, że wniosek będzie rozpatrzony pod koniec stycznia. Termin jednak przesunięto. - Oczekujemy, że decyzje zapadną w ostatniej dekadzie lutego - mówi Leszek Walczyk. Jego zdaniem, wniosek uzyskał wszelkie akceptacje merytoryczne i formalne.

Wczoraj kurs spadł o 1,8%, do 5,55 zł.