Łączne przychody wszystkich towarzystw emerytalnych na koniec 2005 roku wyniosły 1,24 mld zł. To o ponad 100 mln zł więcej niż było rok wcześniej (1,11 mld zł). Główne źródła wpływów towarzystw to prowizja od napływających składek (818 mln zł) oraz opłata za zarządzanie, pobierana od aktywów (380 mln zł). Ta ostatnia odgrywa coraz większą rolę w budżetach towarzystw - wartość wpływów z tego źródła zwiększyła się o 33% w stosunku do roku 2004. Tymczasem przyrost wartości pobieranych prowizji wyniósł 17%.
O wiele wolniej od przychodów rosły koszty. Wyniosły one 783 mln zł, czyli były większe o 50 mln zł niż w 2004 roku (6,8% wzrostu). Stąd też wziął się tak znaczący przyrost zysku.
Jednak lepsze wyniki sektora ogółem nie oznaczają, że wszystkie towarzystwa osiągają zyski. Trzy towarzystwa zakończyły rok na minusie - Sampo, Dom i Winterthur. Co ciekawe, pod tym względem branża wygląda gorzej niż przed rokiem, gdy straty notowały tylko dwa PTE - Sampo i Polsat. Polsat wyszedł w tym roku na plus, a Sampo znacznie ograniczył straty. Z pozostałych 12 towarzystw pięć zanotowało spadek zysku. Reszta - czyli 7 - powiększyła wynik.
Najbardziej zyskownym towarzystwem w 2005 roku - tak jak rok wcześniej - było PTE ING Nationale-Nederlanden. Zarobiło 136 mln zł, o 11,5 mln zł więcej niż rok wcześniej. Ale coraz bliżej pod względem wysokości dochodów jest PTE Commercial Union, które zarządza największym funduszem na rynku. Jego zyski w 2005 roku wyniosły 131 mln zł (rok wcześniej było to 119 mln zł). Trzecie - pod względem zysku - było PTE PZU (zarobiło 68 mln zł).