Pierwsze szacunki wyników za 2005 r. spółka opublikowała tydzień temu. Zarobek netto miał wynieść 8 mln zł, a obroty 139 mln zł. Informacja nie spowodowała gwałtownego wzrostu kursu. W ciągu tygodnia papiery drożały powoli, z 85 do 87 zł. Wczoraj kurs spadł o 0,7%, do 86,5 zł. Dynamika wzrostu w 2005 r. była imponująca - spółka zarobiła o ponad jedną trzecią więcej niż w 2004 r., a obroty były wyższe o 20%.
Więcej klientów
ZPUE tłumaczy lepsze wyniki powiększeniem sieci przedstawicielstw handlowych i zdobyciem nowych kontrahentów. To istotne, ponieważ w segmencie, w którym działa spółka, długoterminowe umowy zawierane są rzadko. - Szansa na takie kontrakty pojawia się w związku z przetargami publicznymi. Dotyczy to przede wszystkim zakładów energetycznych - tłumaczy Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych ZPUE. Większość asortymentu powstaje w krótkich seriach, na indywidualne zamówienie. Spółka produkuje m.in. stacje transformatorowe. Kontrahentami są głównie zakłady energetyczne i wykonawcy robót elektrycznych.
Nowe rynki
W zeszłym roku spółka rozwinęła eksport. Sprzedaż zagraniczna stanowi 20% obrotów, z czego 5% realizowana jest przez pośredników. W tym roku udział eksportu w przychodach ma być podobny. ZPUE będzie kontynuować dostawy stacji transformatorowych dla zakładów energetycznych na Łotwie i w Estonii. Niedawno spółka podpisała kontrakt, który umożliwi jej zaistnienie w Skandynawii. - Jesteśmy zainteresowani tym rynkiem, ale to sprawa przyszłościowa - R. Iwańczyk nie zdradza więcej szczegółów.