Reklama

GINB chce ograniczyć kredyty walutowe, banki spokojne

WARSZAWA, 10 lutego (Reuters) - Chcąc ograniczyć wysoką dynamikę zaciągania kredytów hipotecznych w walutach nadzór bankowy poprosił banki o bardziej ostrożne podejście do tego rodzaju kredytów. Zalecenia te w ocenie przedstawicieli banków raczej nie wpłyną na zmianę kredytowych preferencji Polaków i nie stanowią ryzyka dla wyników tych instytucji.

Publikacja: 10.02.2006 16:28

Około 30 procent kredytów dla gospodarstw domowych to kredyty walutowe. Nadzór bankowy niepokoi się ich wysoką dynamiką, twierdząc, że zasadą powinno być to, że ludzie zadłużając się na 20 czy 30 lat na zakup nieruchomości powinni się brać kredyty w takiej walucie w jakiej mają dochody.

Wartość kredytów hipotecznych w walutach obcych, głównie we franku szwajcarskim, wzrosły w 2005 roku o około 40 procent. Mimo niższej raty niż w złotych, kredyty te wiążą się ryzykiem walutowym, z którego skutków nie zdają sobie często sprawy kredytobiorcy, uważa nadzór bankowy. Nagłe osłabienie złotego od razu zwiększa ratę.

"Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego (GINB) przesłał nam sugestie jak mamy postępować z klientami. Przede wszystkim informując klientów mamy podkreślać, że kredyt walutowy to ryzyko dużych zmian w ratach miesięcznych" - powiedział jeden z doradców prezesa Związku Banków Polskich (ZBP) pragnący zachować anonimowość.

"Nowe wymogi zniechęcić też mogą do dawania kredytów na 100 procent wartości nieruchomości, co jest dziś częstą praktyką. Kredyt walutowy tak, ale z minimum 30-procentowym udziałem własnym" - dodał doradca. Powiedział także, że poziom akcji kredytowej w walutach wymienialnych ma też zostać uzależniony od poziomu funduszy własnych banku - im większy bank, tym nieco większa swoboda w tym zakresie. Zaostrzeniu może ulec też sposób liczenia zdolności kredytowej klienta. Ci, którzy chcą zaciągnąć kredyt w walucie obcej, będą musieli mieć o 20-30 procent wyższą zdolność kredytową od tych, którzy biorą kredyt w złotych. Mimo tych zaleceń banki nie obawiają się, że to wpłynie na ich finanse, a tym bardziej zmniejszy dynamikę kredytów hipotecznych, które co roku zwiększają się o około 25 procent.

"Mimo wszystko nie spodziewam się jakiegoś spadku sprzedaży kredytów. Można na większą skalę rozpocząć sprzedaż łączonych produktów, na przykład walutowo-złotowych. Rynek będzie się nadal silnie rozwijał" - powiedział odpowiedzialny w mBanku za produkty hipotecznych Maciej Garwacki. Internetowy mBank z grupy BRE w ubiegłym roku zwiększył o 100 procent wartość udzielonych kredytów walutowych. ZBP ma czas na wewnętrzne konsultacje do 22 lutego, a swe wstępne stanowisko ma przedstawić na spotkaniu z GINB 3 marca.

Reklama
Reklama

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama