- Skąd mogłem wiedzieć, że człowiek, którego znałem od 10 lat, który był moją prawą ręką w firmie i do którego miałem bezgraniczne zaufanie, jest tak naprawdę zwykłym oszustem? - pytał roztrzęsiony.
Mechanizm nadużycia był bardzo prosty. Dyrektor finansowy odpowiadał za nadzór nad dużymi projektami informatycznymi prowadzonymi w spółce i akceptował każdą związaną z nimi fakturę. Po pewnym czasie, w sposób zupełnie przypadkowy, okazało się, że część z wystawionych dokumentów dotyczyła usług, które nigdy nie zostały wykonane, a wystawcą wątpliwych faktur była firma powiązana z dyrektorem finansowym.
No cóż. Powyższy przypadek nie był żadnym wyjątkiem. Zgodnie z prowadzonymi badaniami, w ciągu ostatnich kilku lat dwie trzecie badanych firm stało się ofiarą nadużycia. ACFE (Stowarzyszenie Ekspertów i Specjalistów ds. Wykrywania Przestępstw i Nadużyć Gospodarczych) szacuje, że nawet 6% rocznych przychodów spółek może być defraudowanych. Badania te prowadzono w Stanach Zjednoczonych, ale z łatwością można sobie wyobrazić, jaka może być w takim razie skala tego zjawiska w Polsce.
Nadużycia gospodarcze powodują utratę aktywów należących do organizacji, nierzetelność informacji finansowych, utratę zaufania kontrahentów i inwestorów. W skrajnym przypadku mogą doprowadzić do upadku nawet bardzo dużych korporacji (Enron, WorldCom). Znamy również sytuacje, w których inwestor, po tym jak dowiedział się o przypadkach wystąpienia nadużyć w polskim oddziale firmy, postanowił go zamknąć, gdyż nadszarpnięta reputacja oraz czas i koszty, które firma musiała poświęcić na wyjaśnienie nieprawidłowości, były niewspółmiernie wysokie w stosunku do wyników tego oddziału. W wielu korporacjach międzynarodowych informacja o każdym istotnym oszustwie przekazywana jest do kierownictwa firmy i często kończy się wewnętrznymi dochodzeniami prowadzonymi przez audytorów wyspecjalizowanych w badaniu nadużyć. Dodatkowo, dla amerykańskich spółek każdy incydent wiążący się z możliwą korupcją urzędników państwowych poza granicami Stanów Zjednoczonych może skutkować dochodzeniem i wysoką karą dla korporacji.
Czy łatwo jest przeciwdziałać nadużyciom gospodarczym? Gdyby było łatwo, my - audytorzy śledczy - nie uganialibyśmy się za przestępcami po świecie. Szacuje się, że tylko 20% oszustw gospodarczych jest ujawnianych. Następne 40% to przypadki, które firmy wykryły, ale o nich nikomu nie powiedziały. W pozostałych przypadkach oszustom udaje się wywinąć - nadużycia nie są nawet ścigane, bo nikt o nich nic nie wie.