Reklama

Alicja w krainie oszustw, czyli po drugiej stronie lustra

To miało być zwykłe spotkanie kierownictwa firmy z audytorem. Ale nie było. Pan Andrzej, prezes średniej spółki handlowej, wyglądał nienaturalnie blado i nie mógł opanować drżenia rąk. Trudno dziwić się zdenerwowaniu - właśnie dowiedział się, że dyrektor finansowy zdefraudował co najmniej trzy miliony złotych.

Publikacja: 13.02.2006 08:50

- Skąd mogłem wiedzieć, że człowiek, którego znałem od 10 lat, który był moją prawą ręką w firmie i do którego miałem bezgraniczne zaufanie, jest tak naprawdę zwykłym oszustem? - pytał roztrzęsiony.

Mechanizm nadużycia był bardzo prosty. Dyrektor finansowy odpowiadał za nadzór nad dużymi projektami informatycznymi prowadzonymi w spółce i akceptował każdą związaną z nimi fakturę. Po pewnym czasie, w sposób zupełnie przypadkowy, okazało się, że część z wystawionych dokumentów dotyczyła usług, które nigdy nie zostały wykonane, a wystawcą wątpliwych faktur była firma powiązana z dyrektorem finansowym.

No cóż. Powyższy przypadek nie był żadnym wyjątkiem. Zgodnie z prowadzonymi badaniami, w ciągu ostatnich kilku lat dwie trzecie badanych firm stało się ofiarą nadużycia. ACFE (Stowarzyszenie Ekspertów i Specjalistów ds. Wykrywania Przestępstw i Nadużyć Gospodarczych) szacuje, że nawet 6% rocznych przychodów spółek może być defraudowanych. Badania te prowadzono w Stanach Zjednoczonych, ale z łatwością można sobie wyobrazić, jaka może być w takim razie skala tego zjawiska w Polsce.

Nadużycia gospodarcze powodują utratę aktywów należących do organizacji, nierzetelność informacji finansowych, utratę zaufania kontrahentów i inwestorów. W skrajnym przypadku mogą doprowadzić do upadku nawet bardzo dużych korporacji (Enron, WorldCom). Znamy również sytuacje, w których inwestor, po tym jak dowiedział się o przypadkach wystąpienia nadużyć w polskim oddziale firmy, postanowił go zamknąć, gdyż nadszarpnięta reputacja oraz czas i koszty, które firma musiała poświęcić na wyjaśnienie nieprawidłowości, były niewspółmiernie wysokie w stosunku do wyników tego oddziału. W wielu korporacjach międzynarodowych informacja o każdym istotnym oszustwie przekazywana jest do kierownictwa firmy i często kończy się wewnętrznymi dochodzeniami prowadzonymi przez audytorów wyspecjalizowanych w badaniu nadużyć. Dodatkowo, dla amerykańskich spółek każdy incydent wiążący się z możliwą korupcją urzędników państwowych poza granicami Stanów Zjednoczonych może skutkować dochodzeniem i wysoką karą dla korporacji.

Czy łatwo jest przeciwdziałać nadużyciom gospodarczym? Gdyby było łatwo, my - audytorzy śledczy - nie uganialibyśmy się za przestępcami po świecie. Szacuje się, że tylko 20% oszustw gospodarczych jest ujawnianych. Następne 40% to przypadki, które firmy wykryły, ale o nich nikomu nie powiedziały. W pozostałych przypadkach oszustom udaje się wywinąć - nadużycia nie są nawet ścigane, bo nikt o nich nic nie wie.

Reklama
Reklama

Dlaczego tak jest? Z badań prowadzonych przez Ernst&Young wynika, że prawie 90% wszystkich nadużyć popełnianych na szkodę przedsiębiorstw dokonywanych jest przez osoby z wewnątrz organizacji lub z ich udziałem. W wielu przypadkach sprawca nadużyć to ktoś zaufany, znany i powszechnie szanowany. Nie obcy, bohater komisji śledczych czy jakiegoś Enronu, ale sąsiad, znajomy i kolega z pracy. Takie przypadki są o wiele trudniejsze do wykrycia. Szczególnie gdy sprawca działa z rozmysłem i umiejętnie zaciera ślady oraz gdy oszuści działają w zorganizowanych grupach. W wielu sytuacjach nadużycia wychodzą na jaw dopiero wtedy, gdy z jakichś powodów, na przykład choroby, inne osoby przejmą obowiązki, które dotychczas wykonywali wyłącznie oszuści lub gdy sprawcy pokłócą się i zaczną na siebie wzajemnie donosić.

Jak walczyć z nadużyciami? Najważniejsze, to zrozumieć zasady gry. Aby aktywnie przeciwstawiać się oszustom, należy przede wszystkim znać swoje słabe strony. Czyli wiedzieć, gdzie i w jaki sposób mogą wystąpić nadużycia w firmie. Później dobrze jest poznać okoliczności, mogące wskazywać na występowanie nadużyć, czyli wszystkie te drobne sygnały, które do czasu wykrycia nadużycia są ignorowane przez otoczenie. Przykładowo - częste pomyłki w dokumentacji księgowej, długie godziny spędzone w pracy i brak urlopów niektórych współpracowników. Następnie należy podjąć odpowiednie kroki, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia nadużyć i w końcu analizować swój biznes i jego otoczenie - czy nie ma nowych możliwości popełniania nadużyć, o których jeszcze nie pomyśleliśmy.

I o tym właśnie będą następne odcinki naszego cyklu.

Autorzy pracują w Dziale Doradztwa

Biznesowego Ernst&Young

Mariusz Witalis

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama